W ostatnim czasie szefowie przedsiębiorstw handlujących hurtowo wyrobami hutniczymi narzekają na niskie marże.

Niezależni dystrybutorzy obawiają się, że sytuacja na rynku może być jeszcze trudniejsza, jeśli ArcelorMittal Poland – koncern kontrolujący 75 proc. potencjału produkcji stali w Polsce – zdecyduje się bardziej agresywnie zawalczyć o klientów. Po latach przymiarek wiosną ubiegłego roku ArcelorMittal zbudował bowiem ramię dystrybucyjne, przejmując za prawie 150 mln zł od Cognora dużą sieć handlową.

– Nie ulega wątpliwości, że inwestycja ma głównie na celu zabezpieczenie udziału ArcelorMittal w rynku, ale minie jeszcze trochę czasu, zanim ta sieć będzie w pełni efektywna – twierdzi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu.

Jak wynika z danych Polskiej Unii Dystrybutorów Stali, zrzeszającej niemal sto spółek, od początku tego roku ceny najpopularniejszych wyrobów: blachy gorącowalcowanej i profili, mocno się wahały, natomiast używane w budownictwie pręty potaniały.

– Pierwszy kwartał rzeczywiście wypadł słabiej w porównaniu z ubiegłym rokiem – przyznaje Wojdyna. – Ale tylko dlatego, że był bardzo nierówny. Po rewelacyjnym styczniu w lutym – z powodu mrozów – inwestycje stanęły. Nigdy wcześniej nie było tak drastycznego spadku sprzedaży. Od marca sytuacja się poprawia i liczę, że ożywienie się utrzyma – dodaje.

Zdaniem Grzegorza Dołkowskiego, wiceprezesa Drozapolu, niskie marże uzyskiwane z obrotu stalą są na tyle poważnym problemem, że niezbędna jest dywersyfikacja źródeł przychodów.

Zdaniem analityków DM?BDM spośród giełdowych firm handlujących stalą na wyróżnienie zasługuje Stalprofil – właśnie z uwagi na dywersyfikację działalności. Grupa postawiła na sektor infrastruktury gazowej.