Według informacji zebranych przez „Rz", w pierwszym półroczu 2013 roku zadeklarowane przez inwestorów nakłady sięgają 2,84 mld zł. To o blisko 370 mln zł więcej niż w tym samym czasie przed rokiem, gdy wyniosły ok. 2,47 mld zł.

Poprawiły się także inne wyniki. Znacznie zwiększyła się liczba zaplanowanych nowych miejsc pracy. Projekty z minionych sześciu miesięcy przewidują utworzenie 3790 etatów. Rok wcześniej zakładano 2452 etaty. Strefy wydały także więcej samych zezwoleń – 91 w porównaniu z 82 z pierwszej połowy ubiegłego roku. W zestawieniu „Rz" nie uwzględniliśmy jedynie strefy słupskiej: nie nadesłała danych, ale jej dotychczasowe wyniki nie wpływały znacząco na statystykę.

Dane z 13 stref są lepsze, niż można było się wcześniej spodziewać. Ubiegły rok zakończył się bowiem zarówno spadkiem wartości planowanych inwestycji (do niecałych 5,5 mld zł z 7 mld zł w roku 2011), jak i wydanych zezwoleń oraz miejsc pracy (o blisko 2 tys. mniej niż w 2011 roku). Kiepskie prognozy na rok 2013 potwierdzała zaś słabnąca kondycja polskiej gospodarki oraz brak systemowych rozwiązań w sprawie przyszłości stref. Mimo to do końca czerwca połowa stref ma zadeklarowane nakłady wyższe niż w pierwszym półroczu 2012 roku, przeszło połowa zaś zwiększy zatrudnienie.

2,84 mld zł takiej wartości projekty zadekla- rowali inwestorzy w strefach w I połowie 2013 roku

– Mamy w Krakowie prawdziwą lawinę inwestycji. Przewidujemy, że nakłady inwestycyjne w całym 2013 roku wyniosą około 450 mln zł, a zadeklarowane w zezwoleniach miejsca pracy sięgną tysiąca – mówi Krystyna Sadowska, dyrektor marketingu i promocji Krakowskiego Parku Technologicznego.

Kluczowa motoryzacja

Z zakończonego półrocza może być także zadowolona strefa katowicka. Podpisane z inwestorami umowy warte 770 mln zł powinny przynieść 750 nowych miejsc pracy. Kluczową branżą w strefie pozostaje motoryzacja. Dużym nowym projektem jest reinwestycja spółki Automotive Lighting Polska, zajmującej się produkcją oświetlenia samochodowego. Ale największą inwestycję ma przynieść Kronospan: zaplanował w Strzelcach Opolskich zakład z 200 miejscami pracy. Już na początku drugiego półrocza w strefie sfinalizowanych zostanie kilka kolejnych znaczących projektów. – Pozwolą nam przewidywać, że w tym roku osiągniemy wyższy wynik, niż zakładały to nasze prognozy sprzed kilku miesięcy – mówi Piotr Wojaczek, prezes katowickiej SSE. W rezultacie w całym roku 2013 strefa miałaby osiągnąć wynik lepszy od ubiegłorocznego, w którym zgromadziła inwestycje na prawie półtora miliarda złotych.

Sytuacja w strefach będzie jednak zależeć od tempa ich rozszerzania. W obecnych granicach części stref niewiele jest terenów odpowiadających potrzebom inwestorów, a rządowe decyzje o zmianie granic zapadają bardzo powoli. Mimo to strefy w swoich planach rozwojowych już zakładają rozszerzenie. Tak jest m.in. w przypadku strefy warmińsko-mazurskiej, choć decyzji Rady Ministrów jeszcze w tej sprawie nie ma. – Te atrakcyjne tereny, w większości w nowych lokalizacjach, bez wątpienia miałyby wpływ na obecną sytuację – mówi Marcin Kuchciński, dyrektor Departamentu Pozyskiwania Inwestorów W-MSSE.

Wstrzymywane decyzje

Dużo poważniejszym problemem jest natomiast brak ostatecznych decyzji w sprawie przedłużenia działalności stref poza rok 2020. – To sprawia, że większe firmy wstrzymują decyzje o inwestowaniu w Polsce. Spadek zainteresowania dużymi inwestycjami widać szczególnie w drugim kwartale – informuje Tomasz Jakacki, wiceprezes wałbrzyskiej SSE. Jak przyznaje, porównanie obecnego i ubiegłego roku wygląda optymistycznie. – Ale teraz przeważają małe inwestycje oraz reinwestycje firm już obecnych w strefie. A projekty takie jak w przypadku firmy Polaris czy PCC Rokita należą do wyjątków – dodaje Jakacki.

– Osłabienie gospodarki sprawia, że obserwujemy tendencję do zaniżania liczby deklarowanych miejsc pracy, gdy podstawą do korzystania z pomocy publicznej jest wielkość nakładów inwestycyjnych – przyznaje Anna Komorowska, radca prawny w strefie kamiennogórskiej. W rezultacie oficjalnie planowanych etatów jest znacznie mniej niż faktycznie potrzebnych.

Według resortu gospodarki dotychczasowa wartość nakładów w strefach sięga 84 mld zł (dane na koniec trzeciego kwartału ub.r.). Inwestycje przyniosły 186,5 tys. nowych miejsc pracy i pozwoliły utrzymać 59,6 tys. istniejących. W sumie wydano 1,5 tys. zezwoleń inwestycyjnych.

Najwięcej – przeszło 19 mld zł – zainwestowano w strefie katowickiej. Tam również powstało najwięcej nowych etatów – blisko 38 tys., prawie 12 tys. miejsc pracy uratowano przed likwidacją. Na drugim miejscu znalazła się strefa wałbrzyska – ponad 14 mld zł w już zrealizowanych inwestycjach, prawie 27 tys. nowych miejsc pracy i blisko 7 tys. utrzymanych. Na miejscu trzecim znalazła się strefa łódzka: blisko 10 mld zł nakładów, ponad 19 tys. nowych i prawie 7 tys. utrzymanych etatów. Ostatnia w rankingu jest strefa słupska, gdzie zrealizowane inwestycje warte są nieco ponad 1 mld zł, a liczba nowych etatów nie przekroczyła 3 tys. Słabe wyniki ma także inna strefa z północnego regionu Polski – suwalska. Jak informuje resort gospodarki, do października ubiegłego roku zainwestowano tam nieco ponad 1,5 mld zł.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora a.wozniak@rp.pl