Tekst z tygodnika Uważam Rze
Aż 210 mln dol. – tyle w ciągu tygodnia zarobił „Titanic 3D" w kinach całego świata, przy czym lwia część tej kwoty to wpływy z zagranicy (czyli – jak to określają Amerykanie – „overseas", znaczy „nie z USA"). Polacy przyjęli powtórkę z rozrywki wstrzemięźliwie – na razie za bilety zapłaciło kilkadziesiąt tysięcy widzów. Ale superprodukcja Jamesa Camerona z powodzeniem żegluje przez ekrany w wielu innych krajach (w Chinach stała się już najlepiej zarabiającym filmem wyświetlanym w historii tamtejszych IMAX-ów), a branża ma kłopot.