W 1980 r. Krzysztof Kieślowski (1941-96) postawił bohaterom swojego dokumentu „Gadające głowy” dwa pytania: „Kim jesteś?” i „Czego byś chciał?”, które później ponawiał w fabułach. Rok temu na 80. rocznicę urodzin reżysera „Dekalogu" Jan P. Matuszyński („Ostatnia rodzina") ponowił pytania. Teraz, w w 81. rocznicę urodzin Kieślowskiego, nowy film trafił do darmowej platformy Ninateka.pl.

Podziękowania

– Uznaliśmy, że warto filmowcom i osobom bliskim Kieślowskiemu zadać teraz pytania z „Gadających głów”, ponieważ suma tych głosów może dać efekt dużo bardziej intrygujący i ważny, daleko wychodzący poza zwyczajne oddanie czci – powiedział o filmie Jan P. Matuszyński. – W natłoku informacji i pędzie teraźniejszości „Gadające głowy” mogą dać chwilę na zastanowienie się nad rzeczami podstawowymi.

Wstrząsająca jest wypowiedź Krzysztofa Piesiewicza, który świadomość, czym jest jego życie, zyskał dopiero, gdy znalazł zapiski swojej matki ze strasznego czasu zimy 1945 roku, okresu głodu i wejścia do Polski sowieckiej armii. Jego wypowiedź trzeba zobaczyć, by przekonać się, że nasze życie jest cudem nie tylko w takim ujęciu, jakie prezentuje Jacek Bławut, opowiadając o kosmosie. Czasami naprawdę decyduje o naszym życiu przypadek, o którym często pisał scenariusze Kieślowski z Piesiewiczem.

Janusz Gajos przypomina, że wybitny reżyser chciał wytworzyć taką aurę, by ludzie przyznali się do swoich błędów i przestali używać zachowań obronnych.

– Jestem człowiekiem, który poprzez danie życia drugiemu małemu człowieczkowi jeszcze bardziej się uczłowieczył – mówi Joanna Kulig.

– Jestem kłębkiem sprzeczności. Raz się cieszę z tego, kim jest, a innym razem tego nienawidzę – stwierdza Olgierd Łukaszewicz.

Fascynująco wypadają odpowiedzi na drugie pytanie, Krystyna Janda mówi, że nie chciałaby umierać, bo bardzo jej się na świecie podoba. Krzysztof Zanussi, wspominając swój wiek, cytuje Goethego: „Chwilo, trwaj”. Intuicję miała Joanna Szczepkowska, mówiąc, że marzy o poczuciu bezpieczeństwa, bo to ono, a nie euforia, kojarzy jej się ze szczęściem.

Podobnie myśli Grażyna Szapołowska: chciałaby, żeby ludzie przestali się nienawidzić. Andrzej Seweryn chce zostawić po sobie więcej dobra niż zła, zaś Bogusław Linda chciałby dać coś fajnego ludziom. Niesamowicie brzmi jego autokomentarz: „Jednocześnie zdaję sobie, że tak mogliby mówić Hitler i Stalin, więc nie wiem, jakie to ma znaczenie”.

Intrygująca jest wypowiedź Jerzego Radziwiłłowicza, który chciałby spotkać się z Krzysztofem Kieślowskim i dowiedzieć się, jak teraz widzi świat ze swojej perspektywy ducha, którego wybitny aktor grał w „Bez końca”. Irène Jacob chciałaby po prostu Kieślowskiemu podziękować.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Marzenie Chaplina

Pokaz filmu „Gadające głowy 2021” będzie też wydarzeniem 11. edycji MMF Hommage à Kieślowski w Sokołowsku (26–28 sierpnia).

Głównym filmem tytułowej sekcji będzie „Niebo” Toma Tykwera z Cate Blanchett i Giovannim Ribisim, który powstał na podstawie ostatniego wspólnego tekstu duetu Kieślowski–Piesiewicz.

W programie znalazły się także „Ziemia jest niebieska jak pomarańcza” ukraińskiej reżyserki Iryny Tsilyk, „Przeżyć” Jonasa Pohera Rasmussena, „Między dwoma światami” (2021) Emmanuela Carrère’a z Juliette Binoche w roli głównej czy „Wszystkie nasze strachy” (2021) Łukasza Rondudy i Łukasza Gutta.

Bohaterką festiwalu będzie hiszpańska reżyserka Carla Simón, zdobywczyni Złotego Niedźwiedzia na tegorocznym Berlinale. Podczas Hommage à Kieślowski zostaną pokazane wszystkie jej najważniejsze filmy: pełne metraże „Lato 1993” i najnowszy „Alcarràs” oraz dwa krótkie metraże – „Correspondencia” i „Después también”.

Pod szyldem „Ukochane filmy Kieślowskiego” pokazany zostanie „Dyktator” Charliego Chaplina, na którego powoływał się prezydent Zełenski podczas otwarcia festiwalu w Cannes.