Film przygotowywany przez firmę reklamową rekonstruuje fragmenty przedwojennej Warszawy. Został podzielony na trzy części. W pierwszej, która jest już na ukończeniu, z najdrobniejszymi szczegółami odwzorowano jedną z najpiękniejszych arterii przedwojennej stolicy: ul. Marszałkowską. Później powstaną Ogród Saski aż do Starego Miasta i dzielnica żydowska.

Praca nad cyfrowym przygotowaniem pięciominutowego filmu trwała dwa lata. – Wcześniej przez rok zbieraliśmy stare zdjęcia, mapy, pocztówki, numery przedwojennej prasy – opowiada Tomasz Gomoła, pomysłodawca projektu z firmy Newborn.

Później rozpoczął się żmudny proces rysowania i animowania przedwojennej ulicy na podstawie zebranych archiwaliów.

– Przy okazji wyszło na jaw, jak wiele starych zdjęć jest... fotomontażami! Czasami porównując zdjęcia z innymi, z planami albo też przenosząc wymiary do komputera, zauważaliśmy, że dany budynek nie miał prawa stać w miejscu, w którym widnieje na jakiejś fotografii – opowiada Gomoła.

Film pokazuje, że i bez sztuczek przedwojennych fotografów Warszawa z lat 30. zapiera dech w piersiach. Zakładając trójwymiarowe okulary, będzie można odbyć spacer wśród wspaniałych kamienic, samochodów, szykownych pań i eleganckich panów, ubranych według kanonów ówczesnej mody. Ulicę przedstawiono z najdrobniejszymi szczegółami, architektonicznymi detalami, z wystawami, ogłoszeniami na słupach.

– Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wspaniały to był okres. Kultura i nauka były w rozkwicie, polskie wynalazki powstawały jak grzyby po deszczu: pierwsza kamera lotnicza, pierwszy telefon automatyczny, wycieraczki samochodowe, nowoczesne modele aut i samolotów. Zamiast wiecznie rozpamiętywać nasze klęski, zacznijmy być dumni z naszej przeszłości – apeluje twórca „Warszawy 1935”.

[link=http://www.zw.com.pl/artykul/515532_Hold_dla_Warszawy_w_3D.html]Czytaj więcej w Życiu Warszawy[/link]