Reklama

„Frankenstein”: Lęk przed potęgą nauki

Nowy „Frankenstein” jest wizualnym majstersztykiem, ale mówi też coś istotnego o współczesnym świecie naznaczonym rewolucją AI i dotyka fundamentalnego pytania o los Prometeusza.
„Frankenstein”: Lęk przed potęgą nauki

Foto: mat. pras.

W związku ze zdobyciem przez film „Frankenstein” trzech Oscarów na tegorocznej gali rozdania tych nagród, przypominamy recenzję filmu, która ukazała się w „Plusie Minusie”.

Guillermo del Toro wyznał kiedyś, że chciałby nakręcić najwspanialszą wersję „Frankensteina” w historii, ale kiedy już ją nakręci, to nie będzie mógł więcej marzyć o tym wyzwaniu. „To największa tragedia dla filmowca” – rzekł. Jego adaptacja powieści Mary Shelley jest najwspanialszą wizualnie wersją „Frankensteina”. Czy jednak czegoś innego można było spodziewać się po reżyserze „Labiryntu Fauna”, „Zaułku koszmarów” i „Hobbita”? Jego film wizualnie olśniewa rozmachem, kolorystyką, kostiumami i zdjęciami Dana Laustsena.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama