Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy o pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw, który trafił niedawno do konsultacji.
Czytaj więcej
RCL wygląda jak legislacyjny cmentarz, na którym spoczywają niespełnione obietnice zmian.
Więcej zobowiązanych do płacenia za DPS
Obowiązujące przepisy przewidują katalog zobowiązanych do ponoszenia odpłatności za pobyt seniora w domu pomocy społecznej (m.in. małżonkowie, zstępni, wstępni). Nie obejmuje on jednak osób, które w przeszłości otrzymały od niego nieruchomość (w tym także na podstawie umowy dożywocia). Po wejściu w życie nowych regulacji to się zmieni.
– Na wstępie warto podkreślić, że problem nie dotyczy wyłącznie DPS-ów. W Polsce historycznie utrwaliło się utożsamianie opieki publicznej właśnie z tymi placówkami, tymczasem system ten w praktyce od dawna nie funkcjonuje w sposób adekwatny do potrzeb. Liczba miejsc nie rośnie proporcjonalnie do zapotrzebowania – od lat nie powstaje wystarczająca liczba nowych placówek, głównie ze względu na ograniczenia finansowe samorządów. Jednocześnie dynamicznie rozwija się sektor niepublicznych domów opieki, w których samorządy często wykupują miejsca. W efekcie omawiana zmiana dotyczy całego systemu opieki długoterminowej, a nie tylko DPS-ów sensu stricto – wyjaśnia Michał Modro, ekspert BCC ds. opieki społecznej, polityki senioralnej i rynku pracy.
Czytaj więcej
Za pobyt w domu pomocy społecznej (DPS) trzeba wnieść opłatę. O tym, kto musi to zrobić, decyduje ustawa o pomocy społecznej. Mieszkańcy domu mogą...
Dodaje, że jeśli chodzi o finansowanie pobytu, funkcjonuje wielopoziomowy mechanizm. Co do zasady w pierwszej kolejności koszt pokrywa sam mieszkaniec (ze swoich dochodów, emerytury czy renty), następnie obciążana jest rodzina, a dopiero na końcu gmina.
– Jeżeli chodzi o koszty, to są to nie tylko wydatki za pobyt, ale także takie, których placówki nie pokrywają, np. leki czy sprzęt ortopedyczny. To bywa znaczące obciążenie finansowe – mówi ekspert.
Nowelizacja wprowadza istotną zmianę, rozszerzając katalog osób zobowiązanych do partycypacji w kosztach o tych, którzy uzyskali korzyść majątkową – np. poprzez otrzymanie nieruchomości. W praktyce chodzi o sytuacje, w których senior przekazuje mieszkanie (najczęściej wnukom), a następnie trafia do placówki opiekuńczej.
– I tu pojawia się kluczowy problem: zgodnie z dotychczasowymi zasadami obowiązek alimentacyjny spoczywa w pierwszej kolejności na dzieciach, nie na wnukach. Tymczasem w praktyce to właśnie wnuki często stają się beneficjentami przekazywanego majątku. Po zmianach będą partycypować przed swoimi rodzicami, jeżeli otrzymały od dziadka lub babci mieszkanie. Podobnie jak osoby spoza kręgu rodziny w ten sposób obdarowane. Nowelizacja niejako „domyka” ten system, obejmując obowiązkiem pokrywania kosztów pobytu osoby, które wcześniej były daleko w hierarchii osób zobowiązanych lub w ogóle były z niej wyłączone – mówi Michał Modro.
Ekspert ma jednak wątpliwości, czy zmiany nie będą prowadzić do chęci obejścia przepisów, w tym np. zapisywania mieszkań w testamentach, aniżeli przekazywania ich w oparciu o darowizny za życia.
Czytaj więcej
Seniorzy zamieszkujący lokale położone na wyższych kondygnacjach w budynkach bez wind, będą mogli wystąpić do gminy o najem mieszkania dostosowaneg...
Czy zmiana naprawi system wsparcia seniorów?
– Trudno też uznać tę zmianę za reformę systemową. Bardziej przypomina ona próbę uzupełnienia braków finansowych poprzez rozszerzenie kręgu płatników. Tymczasem rzeczywiste wyzwania systemu opieki nad seniorami – niedobór miejsc w placówkach opiekuńczych, rosnące koszty, niewystarczające finansowanie – pozostają nierozwiązane. Dlatego można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia raczej z działaniem doraźnym niż kompleksową reformą, która w istotny sposób poprawiłaby funkcjonowanie systemu – podsumowuje Michał Modro.
Etap legislacyjny: projekt w konsultacjach