„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej nieprawdziwymi informacjami, stanowczo podkreślam: tezy o rzekomym udostępnieniu polskiej przestrzeni powietrznej do działań ofensywnych przeciwko Federacji Rosyjskiej są całkowicie fałszywe i nie mają żadnego oparcia w faktach” – czytamy w oświadczeniu. 

Dowództwo Operacyjne przypomina: Czasowe ograniczenia w ruchu lotniczym wprowadzono już w 2025 roku

„Czasowe ograniczenia w ruchu lotniczym nie zostały wprowadzone w marcu 2026 roku, lecz już we wrześniu 2025 roku – po masowych naruszeniach przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne. Decyzje te mają charakter wyłącznie prewencyjny i służą ochronie życia i zdrowia obywateli oraz bezpieczeństwu infrastruktury państwa” – dodał gen. Klisz. 

„Dowództwo Operacyjne RSZ działa w sposób odpowiedzialny, w ścisłej współpracy z instytucjami państwowymi i sojuszniczymi. Insynuacje sugerujące inne cele tych działań są nieuprawnione i wprowadzają opinię publiczną w błąd” – czytamy w oświadczeniu. 

Oświadczenie nawiązuje do decyzji o wprowadzeniu ograniczeń w ruchu lotniczym we wschodniej części Polski poprzez wprowadzenie strefy ograniczonej EP R130. Ograniczenie takie wprowadzono 10 marca i ma obowiązywać do 9 czerwca. Ograniczenia w ruchu lotniczym dotyczą statków powietrznych poruszających się na wysokości do 3 km. 

W ramach ograniczeń w ruchu lotniczym od zachodu do wschodu słońca obowiązuje całkowity zakaz lotów w strefie EP R130 – wynika z informacji przekazywanych przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. W dzień ograniczenia są mniej restrykcyjne. 

„Ograniczenie wprowadzone jest ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa Państwa zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 18 stycznia 2019 r. w sprawie ograniczeń lotów na czas nie dłuższy niż 3 miesiące” – podkreśla PAŻP. 

Dlaczego Dowództwo Operacyjne zdecydowało się na zapewnienie, że Polska nie udostępnia przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję?

Oświadczenie Dowództwa Operacyjnego to pokłosie m.in. informacji rozpowszechnianych przez posła Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierza Skalika. Skalik na swoim profilu w serwisie X zasugerował, że decyzja o wprowadzeniu strefy ograniczonej EP R130 wzdłuż granicy wschodniej Polski to efekt „wydzielenia i udostępnienia polskiej przestrzeni powietrznej na realizację przez Ukrainę ataku dronami na infrastrukturę naftową w obwodzie leningradzkim oraz na rosyjskie porty Ust-Ługa i Primorsk”. „To świadome prowokowanie i domaganie się, by Rosja uznała polskie terytorium jako uzasadniony cel odwetowych działań zbrojnych” – dodał Skalik nie przedstawiając żadnych dowodów na potwierdzenie takich oskarżeń (poseł powołuje się jedynie na „wątpliwości w środowisku lotniczym”).

Wpis Skalika rozpowszechniały inne profile związane z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. 

W ostatnich dniach Ukraińskie drony kilkakrotnie atakowały cele w obwodzie leningradzkim – w tym wspomniane przez Skalika porty Primorsk i Ust-Ługa, wykorzystywane do załadunku ropy na tankowce z tzw. floty cieni. Nie ma jednak żadnych dowodów, by w czasie tych ataków naruszana była przestrzeń powietrzna Polski. Pojawiły się natomiast doniesienia o ukraińskich dronach nad Estonią, Łotwą, Litwą i Finlandią. W Estonii jeden z takich dronów uderzył nawet w komin elektrowni.