Będąc w Warszawie w ważnym momencie dla świata audiowizualnych produkcji, Greg Peters skomentował też dla polskich mediów rywalizację z Paramount o przejęcie Warner Bros. Discovery. Ujawnił, że Netflix ocenił wartość przejęcia korzystną dla siebie i ostro licytował, ale tylko do wyznaczonego poziomu.
– Potem powiedzieliśmy: proszę bardzo, bierzcie to – mówił Greg Peters.
Uspokoił też polskich subskrybentów, że obecnie nie ma żadnych przymiarek do podwyżki ceny abonamentu.
Perspektywy rozwoju są duże, ponieważ Netflix ma 2,3 proc. udziałów w rynku telewizyjnym, zaś cały streaming to 10 proc.
Nie tylko „Znachor”
– W ciągu ostatniej dekady Netflix zainwestował w Polsce, przyczyniając się do wzrostu polskiego PKB, ponad 3 miliardy zł – podsumował Greg Peters, prezes Netfliksa. – Nawiązaliśmy współpracę z ponad 40 lokalnymi firmami produkcyjnymi, tworząc ponad 5 000 miejsc pracy dla członków obsady i ekipy, a także dodatkowe 14 000 ról dla statystów i pracowników dorywczych.
Greg Peters, świętując 10 lat obecności Netfliksa w Polsce dokonał symbolicznego otwarcia nowego biura w Warszawie, w którym już teraz pracuje 300 pracowników. To centrala na Europę Środkowo-Wschodnią, siedziba jedynego poza Stanami Zjednoczonymi hubu technologicznego.
Czytaj więcej
Powieść Prusa jest punktem wyjścia dla naszej opowieści, traktujemy ją jako rodzaj trampoliny do tego, żeby stworzyć własną fantazję - mówi „Rzeczp...
– Przez 10 lat udostępniliśmy w Netfliksie ponad 700 polskich filmów i seriali, w tym ponad 80 oryginalnych produkcji i setki kolejnych, pozyskanych na licencji – dodaje Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netfliksa w Europie Środkowo-Wschodniej. – Już od pierwszego lokalnego tytułu „1983” naszym celem było tworzenie oferty tak różnorodnej jak gusta polskiej publiczności. Ta wizja towarzyszyła nam przez całą dekadę, podczas której powstały globalne sukcesy, jak „Wielka Woda” czy „Znachor”, gatunkowi ulubieńcy widzów, jak „Gang Zielonej Rękawiczki” oraz „Matki Pingwinów” i najnowsze superprodukcje „1670” czy „Heweliusz”.
Nawiązaliśmy współpracę z ponad 40 lokalnymi firmami produkcyjnymi, tworząc ponad 5 000 miejsc pracy dla członków obsady i ekipy, a także dodatkowe 14 000 ról dla statystów i pracowników dorywczych
Statystyki pokazują, że polska widownia entuzjastycznie przyjmuje lokalne historie. Od czasu uruchomienia rankingu Top 10 najchętniej oglądanych produkcji w Polsce w 2021 r. na liście pojawiło się ponad 200 polskich tytułów. Nasze lokalne historie podróżują również po świecie – każda produkcja Netfliksa ma premierę w ponad 190 krajach. Na cotygodniowej globalnej liście Top 10 serwisu pojawiło się do tej pory aż 60 polskich tytułów.
Netflix w Polsce – artyści i inżynierowie
Warszawa jest jedną z najbardziej wyjątkowych lokalizacji na światowej mapie Netfliksa. Nowe biuro to miejsce pracy zespołów odpowiadających za lokalne tytuły w Europie Środkowo-Wschodniej i jednocześnie inżynierów budujących innowacyjne rozwiązania używane przez widzów i twórców Netfliksa na całym świecie.
– Netflix dostarcza rozrywkę dla ponad pół miliarda ludzi na całym świecie – mówi Greg Peters. – Spełnianie oczekiwań tak dużej widowni oznacza mierzenie się z najtrudniejszymi i jednocześnie najbardziej ekscytującymi wyzwaniami technologicznymi w branży rozrywkowej. Zdecydowaliśmy się ulokować jedyny poza USA hub technologiczny właśnie w Polsce, ponieważ przyciągnęły nas wyjątkowe talenty inżynieryjne i wysoki poziom edukacji. Dzisiejszy warszawski zespół inżynierów jest jednym z silników globalnego ekosystemu innowacji Netfliksa – rozwiązania tworzone tutaj wpływają na to, jak z rozrywki korzystają widzowie na całym świecie.
Czytaj więcej
Nigdy nie myślałem o sobie, że będę leczył różne polskie rany, tak po prostu wyszło, że trafiają do mnie związane z tym tematy - mówi Jan Holoubek,...
Zespół w Polsce pracuje między innymi nad narzędziami, które wspierają proces produkcji, pozwalając na niemal natychmiastowe recenzowanie wczesnych wersji filmów czy seriali nagrywanych w dowolnym miejscu na świecie. To, co kiedyś wymagało przesyłania fizycznych nośników, teraz odbywa się niemal w czasie rzeczywistym, radykalnie przyspieszając pracę twórców.
Jeszcze w tym roku Netflix planuje zatrudnić dodatkowo około 200 inżynierów w Warszawie.
„Lalka” i trzeci sezon „1670”
Netflix zamierza kontynuować inwestycje w Polsce, nie tylko finansując kolejne produkcje i kreując więcej miejsc pracy, ale również wspierając rozwój nowych talentów, odpowiedzialnych za przyszłość całej branży.
Nie byłoby tych ostatnich 10 lat Netfliksa w Polsce, gdyby nie polscy twórcy
W latach 2021–2025 firma zainwestowała miliony zł w programy rozwoju umiejętności i talentów, obejmując szkoleniami oraz inicjatywami budowania kompetencji ponad 1300 uczestników z całej Polski. Takimi inicjatywami są m.in. program mentorski Scenarzystki na Horyzoncie organizowany wspólnie ze Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty oraz warsztaty filmowe dla młodzieży Nakręć się na przyszłość realizowane z KIPA i PISF.
Czytaj więcej
„Powstanie Red Hot Chili Peppers: nasz brat, Hillel”, poruszający dokument Bena Feldmana, pokazuje początki Papryczek, których nie byłoby bez tragi...
– Nie byłoby tych ostatnich 10 lat Netfliksa w Polsce, gdyby nie polscy twórcy – mówi Łukasz Kłuskiewicz. – Cieszy nas, że przez ostatnie lata mogliśmy współtworzyć tak wiele historii, które naprawdę poruszyły widzów – wywoływały emocje, dyskusje, a nawet memy. Czekamy więc na kolejną dekadę współpracy z utalentowanymi twórcami, a naszym widzom już wkrótce zapewnimy kolejne tytuły, o których będzie głośno.
Netflix jeszcze w tym roku pokaże m.in. serial „Lalka” inspirowany powieścią Bolesława Prusa, film „Mniej obcy” o historii polskiego rockmana Jana Borysewicza oraz 3. sezon uwielbianego serialu „1670”, a także pierwszą polską edycję programu „Love is Blind”.