Reklama

Seminarium UPC o Agendzie Cyfrowej i regulacjach 6 grudnia 2012 roku

Dziś w Warszawie odbyła się konferencja zorganizowana przez UPC Polska. Z jednej strony była poświęcone realizacji założeń Agendy Cyfrowej i tzw. „dywidendzie kablowej", z drugiej – regulacjom i prawu telekomunikacyjnemu. Scott Marcus z firmy doradczej WIK-Consult przedstawił tezy i kalkulacje z raportu o technologii kablowej w kontekście celów agendy

Aktualizacja: 07.12.2012 06:57 Publikacja: 06.12.2012 15:11

Seminarium UPC o Agendzie Cyfrowej i regulacjach 6 grudnia 2012 roku

Foto: ROL

- Wiele wstępnych deklaracji w sprawie ultraszybkiego internetu szerokopasmowego, składanych na poziomie europejskim i krajowym koncentrowało się wyłącznie na rozwiązaniach światłowodowych, takich jak FTTN/DSL czy FTTB/FTTH, jednak ostatnio obserwuje się wzrost zainteresowania potencjalnymi korzyściami płynącymi z zastosowania zrównoważonych rozwiązań, bazujących na różnych technologiach, nie tylko światłowodowych, ale także kablowych, stacjonarnych i komórkowych technologiach bezprzewodowych – czytamy w raporcie.

Analitycy przytaczają przy tym wyliczenia badaczy dla Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Zgodnie z nimi, w niektórych scenariuszach realizacji założeń agendy, dzięki wykorzystaniu technologii sieci telewizji kablowych koszty w przeliczeniu na gospodarstwo domowe mogą być o 30 proc. niższe niż w wariancie bez wykorzystania tego potencjału.

WIK

szacuje, że w tzw. scenariuszu podstawowym rozwój infrastruktury pod realizację celów Agendy kosztowałby 83,4 mld euro w wersji „bez kabla" i 55,9 mld euro w wersji „z kablem".  Z kolei w przypadku zaawansowanym odpowiednio: 142,4 mld euro i 104 mld euro.

- Ostatnie badania Point Topic wykazały, że największy zasięg w Europie i krajach Unii Europejskiej w szczególności mają xDSL, HSPA oraz technologii sieci telewizji kablowych (DOCSIS 3.0) – mówił Scott Marcus.

Reklama
Reklama

Raport WIK wskazuje m.in., że sieci kablowe mogą służyć i służą jako alternatywa dla modernizacji sieci FTTx, „zwłaszcza na obszarach, gdzie rozbudowa systemów światłowodowych jest nieopłacalna, zapewniając znaczną oszczędność kosztów", „czy jako druga sieć stacjonarna w danym regionie, alternatywna do sieci FTTx, przyczyniają się do zwiększania konkurencji. WIK ocenia natomiast, że sieć bezprzewodowa spełnia natomiast „pożyteczną funkcję uzupełniającą", choć stanowi „konkurencyjną alternatywę dla sieci stacjonarnych".

Z prezentacji Scotta Marcusa wynikało, że pokrycie obszarów wiejskich w Polsce infrastrukturą szerokopasmowego dostępu do internetu to około 30 proc.  Z kolei 11,9 proc. to penetracja sieciami kablowymi gospodarstw domowych w Polsce według stanu na 2010 r.

Według WIK Consult, cele Agendy Cyfrowej (jej angielski skrót to DAE) można interpretować jako chęć dostosowania prędkości sieci do aplikacji, z których korzystają konsumenci. „Takie podejście kłóci się jednak ze statyczną interpretacją celów DAE" – czytamy w raporcie. Autorzy uważają, że interpretacja DAE powinna śledzić tendencje związane z popytem konsumentów na internet szerokopasmowy.

Wyliczyli, na podstawie prognoz Cisco VNI, że średnie zapotrzebowanie na internet szerokopasmowy na gospodarstwo domowe w 2020 r. globalnie wyniesie mniej niż 2 Mb/s. Analityczna firma ocenia, że choć dostęp do internetu szerokopasmowego jest niezbędny, to jednak w świetle rzeczywistego zapotrzebowania konsumentów nie należy zakładać, że każdy użytkownik internetu szerokopasmowego będzie stale wykorzystywać maksymalną przepustowość.

- Sieć powinna uwzględniać dzielone wykorzystywanie pasma, a część sieci o dzielonej przepustowości może być stopniowo rozbudowywana, wraz ze wzrostem zapotrzebowania – czytamy w raporcie. Tyle o samym raporcie.

Dokument przygotowany przez WIK to kamyk do ogródka Magdaleny Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, której przyświeca realizacja celów agendy. Przedstawiciele UPC i właściciela kablowej sieci - Liberty Global – nie ukrywali dziś, że obawiają się nowych przepisów prawa telekomunikacyjnego i potencjalnych działań ze strony polskiego regulatora.

Reklama
Reklama

- Chcemy tu inwestować. Dużo zależy od regulatora. Czujemy brak komfortu, słysząc o zmianie prawa – mówił Simon Boyd, prezes UPC Polska. Nawiązywał tym samym do art. 139 nowelizacji Pt (otwierający kanały teletechniczne operatorów na wskazanie prezes UKE), którego zapisy kablówki oprotestowały, apelując do prezydenta, aby nie podpisywał ustawy.

Anna Streżyńska

, b. prezes UKE zaproszona do panelu tłumaczyła, czego boją się operatorzy kablowi i skąd w ostatnim czasie tyle publicznych głosów o pozycji kablówek:  - Przepisy, które zostały zmienione w ostatniej nowelizacji, istnieją od 2004 roku. Nie ma problemu dostępu do infrastruktury sieci kablowych, bo budują oni swoje sieci w oparciu o kanalizację TP. Gdy są proszeni o jej udostepnienie, nie mogą tego zrobić.

Dodawała przy tym:  - Zmiana [w prawie – red.], o której mowa, polega nie na wprowadzeniu dodatkowej wartości, ale na uprawnieniach prezes UKE, aby wskazać, kogo wyciąga z tego szeregu, kogo poddaje większemu nadzorowi, czy regulacji cen. Wyciągnięcie jednego operatora kablowego spowoduje, że znajdzie się w dużo trudniejszej sytuacji niż bezpośredni konkurent, który z tego szeregu nie został wyciągnięty. Wskazywała też, że rzeczywisty obszar batalii między kablówkami a TP jest gdzie indziej.

-  Budowane są sieci szkieletowe i dystrybucyjne, które pozwolą operatorom kablowym wejść do mniejszych miast, miasteczek, osiedli podmiejskich. Te sieci powstają ze środków unijnych. Ich celem jest przyciągnięcie klienta hurtowego i danie im możliwości jak najszybszego inwestowania. Pozycja małych operatorów po 2015 r., gdy sieci te zostaną udostępnione diametralnie się zmieni. Zmieni się również pozycja operatora zasiedziałego. To stąd to całe zamieszanie – diagnozowała Anna Streżyńska.

Manuel Kohnstamm

Reklama
Reklama

, wiceprezes

Liberty Global

, właściciela UPC sygnalizował zaś, że grupa bezskutecznie jak dotąd próbuje też zwrócić uwagę urzędu antymonopolowego na nowy kształt rynku multimedialnego. - Rynek telekomunikacyjny to już nie tylko telefon. Wszyscy operatorzy zajmują na nim różne pozycje i regulatorzy powinni być ostrożni definiując, jak silne te pozycje są.  To, o co prosimy, to otwarte głowy – mówił Kohnstamm, który – przyznawał potem w rozmowie z rpkom.pl - jak do tej pory nie doczekał się spotkania z prezes

Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

.

Reklama
Reklama

Z jego wypowiedzi wynikało przy tym, że to sposób wyliczania udziałów rynkowych UPC sprawiło pośrednio, że kablówka nie kupiła Multimediów Polska.  – Im większe ryzyko regulacyjne, tym niższą cenę możemy zaoferować – mówił Kohnstamm.

WIK-Consult: Re-thinking the Digital Agenda for Europe. A richer choice of technologies

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama