Akcje w tym roku przyniosą inwestorom zyski, ale wzrosty na giełdzie mogą być przerywane silnymi korektami – tak uważa większość analityków. Prognozują oni, że indeks WIG, grupujący wszystkie spółki notowane na warszawskim parkiecie, wzrośnie od 10 do nawet 20 proc. Zdaniem Romana Przasnyskiego, analityka z Open Finance, głównym motorem napędzającym zwyżki będą poprawiająca się koniunktura gospodarcza oraz wciąż bardzo niskie stopy procentowe.
Ekonomiści twierdzą, że w tym roku polska gospodarka wyraźnie przyspieszy i wzrost PKB wyniesie około 3 proc. Natomiast inflacja utrzyma się na dosyć niskim poziomie, nie przekroczy 2,5 proc. Dlatego niewielkie podwyżki stóp procentowych możemy zobaczyć dopiero pod koniec roku.
To z kolei oznacza, że oprocentowanie lokat bankowych pozostanie na podobnym poziomie jak w drugiej połowie 2013 roku. Średnie stawki dla rocznych depozytów wyniosą około 3 proc., natomiast w przypadku lokat dwuletnich sięgną około 3,5 proc. – wynika z analizy firmy Open Finance. Niskie oprocentowanie depozytów będzie bodźcem dla inwestorów do szukania wyższych zysków na giełdzie.
Jednak eksperci zwracają uwagę, że na warszawskim parkiecie nie jest już tanio. Dlatego w tym roku należy więcej wysiłku włożyć w poszukiwanie spółek, które mają dobre fundamenty, ale jednocześnie ich akcje nie są przewartościowane.
Poza tym hossie na naszej giełdzie może przeszkadzać częściowy demontaż otwartych funduszy emerytalnych, które pozbywają się akcji, żeby dostosować portfele do wymagań ustawy wprowadzającej zmiany w systemie emerytalnym.