Reklama

Bez pośpiechu z przyjęciem euro

Polska musi zreformować finanse, a potem myśleć o zmianie waluty – napisał prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek dla „Financial Times”

Aktualizacja: 14.04.2010 02:49 Publikacja: 14.04.2010 02:15

Bez pośpiechu z przyjęciem euro

Foto: PARKIET, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski

Wczoraj artykuł tragicznie zmarłego prezesa NBP Sławomira Skrzypka opublikował ”Financial Times” (za zgodą jego żony i władz banku). Sławomir Skrzypek napisał w nim, że Polska dobrze poradziła sobie w kryzysie i była jedynym krajem Unii Europejskiej, który w ostatnim roku zanotował wzrost gospodarczy.

Były prezes banku centralnego przypomniał, że polski produkt krajowy brutto zwiększył się w 2009 r. o 1,7 proc. wobec skurczenia się średnio gospodarek państw Unii o ponad 4 proc. Skrzypek podkreślił, że w przypadku Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch spadek PKB wyniósł około 5 proc.

”W tym roku, kiedy Europa dotknięta jest obawami o zbyt wysoki dług publiczny Grecji, według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego polska gospodarka rozwijać się będzie w tempie 2,7 proc. oraz 3 proc. w 2011 r. Niegdysiejszy kraj Europy centralnej borykający się z problemami jest obecnie symbolem sukcesu w niepokojącym europejskim krajobrazie” – cytuje Sławomira Skrzypka ”Financial Times”.

Zdaniem byłego prezesa NBP Polska skorzystała na tym, że nie jest członkiem strefy euro i posiada płynny kurs walutowy, ”co wspiera wzrost gospodarczy i obniża deficyt na rachunku bieżącym bez importu inflacji”. ”Polska jest zdecydowana na przyjęcie wspólnej waluty. Ale ostatnie doświadczenia – zarówno problemy eurostrefy, jak i pozytywne uwarunkowania panujące poza nią – skłaniają nas do pytania, czy powinniśmy szybko starać się o sztywny kurs walutowy jako warunek wstępny akcesji” – ocenił w ”FT” Sławomir Skrzypek.

[srodtytul]Ciężka praca przynosi efekty[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Były prezes NBP napisał, że należy wyciągnąć wnioski z doświadczeń ”peryferyjnych członków strefy euro”, których konkurencyjność znacznie się zmniejszyła. ”Inny wniosek płynący z greckich powikłań to fakt, że nie ma innej drogi dla krajów niż własne starania o poprawę konkurencyjności i zwiększanie elastyczności rynków towarów i pracy – niezależnie, czy są one członkiem eurostrefy czy też nie. Ciężka praca przynosi efekty. Rentowności dziesięcioletnich obligacji rządowych denominowanych w złotych sięgają obecnie 5,6 proc. w porównaniu z około 7 proc. w przypadku podobnych papierów Grecji” – stwierdził Sławomir Skrzypek.

Jego zdaniem natychmiastowym skutkiem wstrząsu na rynku kredytów w USA w 2007 r. było to, że Polska – podobnie jak inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej – została dotknięta przez ucieczkę kapitału i obawy o splądrowanie gospodarki.

”Okres lat 2007 – 2008 był ciężki. Ale kombinacja sprzyjającej struktury PKB, a także właściwa polityka fiskalna i pieniężna przyczyniły się do znalezienia zaskakująco korzystnej drogi ucieczki. Polska zamieszkana przez 38 mln osób zyskała na relatywnie dużej i samowystarczalnej gospodarce. System finansowy, z rentownymi instytucjami o wysokiej kapitalizacji, oparł się pokusie inwestowania w egzotyczne produkty” – przypomniał Sławomir Skrzypek.

Były szef NBP podkreślił, że Polska zmniejszyła dystans dzielący ją od krajów Unii. ”Obecnie PKB na osobę sięga 60 proc. średniej unijnej, wobec 49 proc. w 2004 r., kiedy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej” – ocenił tragicznie zmarły prezes.

[srodtytul]Za wysoki deficyt [/srodtytul]

Sławomir Skrzypek przypomniał, że gabinet Donalda Tuska doprowadził do poluzowania polityki fiskalnej, co pozwoliło na ”uruchomienie automatycznych stabilizatorów, w sytuacji kiedy w czasie spowolnienia spadają dochody podatkowe, a rosną świadczenia socjalne”. Jednak jego zdaniem ekspansja fiskalna poszła zbyt daleko. ”Biorąc pod uwagę relatywną siłę gospodarki, deficyt sektora finansów publicznych (7 proc. w tym roku, wobec 2 proc. w 2007 r.) jest obecnie daleko zbyt wysoki” – zauważył.

Reklama
Reklama

Były prezes NBP wskazał, że Polska powinna przeprowadzić reformy strukturalne, bo one umożliwią lepsze sprostanie kryteriom wejścia do strefy euro. W jego opinii nie można przyjmować harmonogramów, które okażą się nierealne.

”Solidny wzrost gospodarczy i polityka wyczulona na dług i deficyt są możliwe zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz strefy euro” – ocenia Sławomir Skrzypek. ”Państwa przyjmujące euro w pośpiechu mogą nie zrealizować swoich nadrzędnych celów. Kraje jak Polska, które odrabiają pracę domową i nie śpieszą się, mogą zyskać trwałą strukturę gospodarki, która lepiej wyposaży ich euro w długim terminie” – kończy zmarły prezes.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama