Najwięcej pieniędzy przez ostatnie osiem i pół roku, czyli od początku działania funduszy emerytalnych, przybyło na koncie klienta ING. Nie jest to konkretna osoba, lecz wymyślona przez nas. Spełnia określone warunki, takie same, jakie zostały postawione przykładowemu klientowi każdego innego OFE, dla którego też wyliczyliśmy stan emerytalnego konta.
Osoba oszczędzająca w ING, tak jak klienci pozostałych OFE, wpłaciła od września 1999 roku 10,3 tys. zł, a teraz ma prawie 15,5 tys. zł. To efekt dobrych wyników inwestycyjnych tego funduszu oraz stosunkowo niskich opłat pobieranych od członków. Zdaniem wielu analityków właśnie ocena według tego kryterium najlepiej oddaje efektywność OFE.
Fundusz ING (do niedawna używał nazwy ING Nationale-Nederlanden Polska) był najlepszy tylko w tej jednej kategorii spośród czterech ocenianych w naszym rankingu. Ale w pozostałych zajął wysokie pozycje i dzięki temu w sumie zgromadził najwięcej punktów – 88,4 na 100 możliwych.
ING do tej pory najczęściej zwyciężał w rankingach „Rz”. Nie udało mu się to pół roku temu, kiedy liderem zestawienia został Polsat. Obecnie ING nie zachwyca wynikami. Blado wypadł w 2007 roku, w tym też wiedzie mu się nie najlepiej. Po raz pierwszy w historii jego wynik z ostatnich trzech lat jest niższy (co prawda nieznacznie) od średniego wyliczonego dla wszystkich OFE. Nasz ranking ocenia jednak cały okres działania funduszy, a nie tylko ostatnie miesiące, ponieważ oszczędzanie na emeryturę z natury jest długookresowe.
ING nieznacznie wyprzedził Polsat, który zdobył w sumie tylko o 2,4 pkt mniej. Polsat okazał się najlepszy w dwóch kategoriach: kolejność w zestawieniach publikowanych przez nadzór (za to kryterium przyznawaliśmy mniej punktów niż za inne) oraz stopa zwrotu z ostatniego 8,5-letniego okresu. Nie przeszkodziły mu w tym przejściowe problemy w drugiej połowie ubiegłego roku, gdy inwestował słabo.