Do przedstawicieli kadry kierowniczej trafiła ponad jedna trzecia zezwoleń na pracę wydanych w ubiegłym roku cudzoziemcom w Polsce.

Wojewodowie wydali wtedy ok. 12 tysięcy pozwoleń na pracę, w tym prawo do legalnego zatrudnienia. Dostało je 4,5 tys. menedżerów, w tym niemal 1,8 tys. członków zarządów działających w Polsce spółek.

Po kadrze kierowniczej drugą najliczniej reprezentowaną grupą byli robotnicy wykwalifikowani, którzy dostali 3,7 tys. zezwoleń na pracę.

Biorąc pod uwagę kraj pochodzenia zagranicznych pracowników w Polsce, od lat bezkonkurencyjni są Ukraińcy. Dominują nie tylko w grupie menedżerów i handlowców, ale i wśród zagranicznych robotników wykwalifikowanych. Na drugim miejscu znaleźli się Wietnamczycy.

Najwięcej zagranicznych pracowników tradycyjnie przyciągają Warszawa i Mazowsze. W 2007 roku wydano tu ponad 6,4 tys. zezwoleń na pracę, czyli ponad połowę puli krajowej. – Jak co roku, najliczniejszą grupę stanowią członkowie zarządów spółek prowadzących u nas interesy. To ponad 40 proc wszystkich zatrudnianych na podstawie zezwoleń na pracę wydawanych przez wojewodę – mówi Joanna Piłka, kierownik w mazowieckim Urzędzie Pracy.

Według danych „Rz” w tym roku liczba cudzoziemców chętnych do legalnej pracy w Polsce powinna jeszcze wzrosnąć. Ewa Chrost, wiceszef Wydziału Polityki Społecznej w urzędzie wojewody śląskiego, ocenia, że Śląsk w tym roku przeżywa najazd tureckich kucharzy i innych specjalistów od gastronomii zatrudnianych w restauracjach z egzotyczną kuchnią. Ale 40 proc. z 387 pozwoleń na pracę wydanych na Śląsku w pierwszym półroczu tego roku trafiło do biznesmenów i menedżerów. – Spora grupa zagranicznej kadry objęła posady w spółkach doradztwa finansowego, handlowych, hotelarskich – dodaje Ewa Chrost.

Z kolei na Lubelszczyźnie dominują przybysze ze Wschodu, którzy są często zatrudniani jako przedstawiciele handlowi, specjaliści od marketingu i doradcy od swych rodzimych rynków. Nadal znaczącą grupą cudzoziemców ubiegających się o zezwolenie na pracę są kierowcy ciężarówek.

Zagranicznych fachowców będzie przybywać, bo rząd przygotowuje propozycje dalszych ułatwień przy ich zatrudnianiu. Prawdopodobnie od przyszłego roku nie będą musieli przedstawiać dokumentów o przyrzeczeniu pracy, ale bezpośrednio będą występować o zezwolenie na zatrudnienie, i to w dłuższym niż dotąd, trzyletnim okresie.