Inteligentne systemy BMS (Building Management System), ograniczające zużycie energii, są w Polsce stosowane głównie w biurowcach. Choć takie rozwiązania pojawiły się w latach 90. ub. wieku, to obecnie w Warszawie energooszczędne biurowce stanowią zaledwie 6 proc. całej stołecznej podaży, czyli ok. 100 tys. mkw. Również w innych miastach Polski inteligentne ekobiurowce stanowią sporadyczne inwestycje.
Tylko połowa to światło
Zużycie energii elektrycznej w potocznej świadomości kojarzy się przede wszystkim z oświetleniem. Ale aż 50 proc. całego prądu w budynkach biurowych idzie na obsługę systemów klimatyzacji, wentylacji i ogrzewania (HVAC). – System HVAC powinien być dostosowany do rzeczywistego obciążenia budynku. Pod uwagę bierze się tu zyski ciepła, poziom nasłonecznienia, ilość osób przebywających w budynku o różnych porach dnia i w różnych jego częściach itd. Np. sale konferencyjne i inne pomieszczenia nie muszą być klimatyzowane, gdy nie są użytkowane. Inne zapotrzebowanie występuje w nocy, a inne w ciągu dnia, gdy budynek jest pełen pracowników – wylicza Marcin Manuszak, dyrektor handlowy w spółce Trane Polska produkującej instalacje wentylacyjne i klimatyzacyjne. – Biorąc pod uwagę udział tych systemów w całości energii zużywanej przez budynek, możemy mówić o ok. 20-proc. redukcji zużycia energii przez cały obiekt – twierdzi Manuszak.
Ale właściciele ekobudynków oszczędzają na prądzie na wiele sposobów. Najprostsze z nich to... montaż energooszczędnych żarówek czy opraw świetlnych.
– Zarządzamy dwoma bliźniaczymi biurowcami wykonanymi w tej samej technologii i przy identycznym poziomie najmu pięter. W jednym z nich zamontowano energooszczędne oprawy świetlne, w drugim – tradycyjne. Budynek, w którym są ekologiczne oprawy, zużywa o ok. 30 proc. mniej prądu na oświetlenie – wylicza Marzena Ciurzyńska, dyrektor działu zarządzania nieruchomościami w Colliers International.
Projekt to podstawa
Wydatki na prąd znacznie zmniejszają również sterowniki regulujące natężenie światła, czujki ruchu montowane np. w garażach czy odpowiednia aranżacja punktów świetlnych przy uwzględnieniu norm, tj. 500 luksów na powierzchni biurka i 300 luksów dla oświetlenia ogólnego.
Energooszczędne rozwiązania podrażają koszty budowy o 2 – 10 proc. Wydatek ten powinien się jednak zwrócić w ciągu kilku lat, gdyż właściciel powierzchni zużywa rocznie średnio o 20 – 25 proc. energii mniej, choć może osiągnąć jeszcze lepsze wyniki.
– Przygotowanie projektu zgodnego z wymaganiami „zielonego budynku" i efektywne zarządzanie takim obiektem obniża koszty zużycia energii nawet do 60 proc. rocznie. W budynkach starszych, już istniejących, wymiana instalacji i systemów może się przyczynić do zmniejszenia zużycia energii nawet do 40 proc. – wylicza Michał Skaliński z firmy doradczej Cushman & Wakefield Polska.
Joanna Mroczek - dyrektor działu badań rynku i doradztwa w firmie doradczej CB Richard Ellis
Pod względem stawek najmu zielone budynki nie różnią się szczególnie od innych obiektów, ponieważ najemcy na razie zwracają uwagę głównie na wysokość czynszu, a nie na rozwiązania technologiczne. Jednak inteligentne biurowce będą oferowały coraz lepsze warunki i tym samym uzyskiwały większe dochody z czynszu. Wraz z popularyzacją zielonych certyfikatów i wzrostem świadomości proekologicznej korporacje coraz częściej będą poszukiwać powierzchni w budynkach energooszczędnych i inteligentnych. W dalszej perspektywie nieruchomości te zaczną też przynosić większe przychody właścicielom przy jednocześnie niższych kosztach użytkowania.
Inteligentne liczniki dla każdego
Unia Europejska promuje wprowadzanie inteligentnych liczników energii oraz inteligentnych sieci. W skrócie chodzi o rozliczanie końcowych klientów według rzeczywistego zużycia, a nie tak jak teraz – okresowych prognoz. Ta technologiczna zmiana ma się przyczynić do bardziej efektywnego wykorzystania energii, a jednocześnie zrewolucjonizować zarządzanie jej obiegiem w sieciach. Jak szacuje Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, dzięki tym nowoczesnym urządzeniom Polacy będą mogli zaoszczędzić od 6 do 10 proc. na wydatkach za korzystanie z energii elektrycznej, ciepła i gazu. Za oszczędności trzeba jednak zapłacić. Na jedno takie urządzenie trzeba wydać – w zależności od szacunków – 300 – 500 zł. Do całej tej kwoty trzeba doliczyć liczone w miliardach inwestycje w nowoczesne sieci, które umożliwiłyby nie tylko przesył prądu, ale również informacji. —jp