Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zareagował na medialne doniesienia dotyczące edukacji zdrowotnej jego syna?
- Jakie jest stanowisko Rafała Trzaskowskiego na temat edukacji zdrowotnej?
- Na czym polega edukacja zdrowotna i jakie są jej cele według Ministerstwa Edukacji Narodowej?
- Jakie argumenty przedstawiono krytykując edukację zdrowotną zgodnie z listem Konferencji Episkopatu Polski?
- Jakie zmiany w programie szkolnym wprowadzono w zakresie edukacji zdrowotnej i co one oznaczają dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych?
Informację tak podał serwis Niezależna.pl, powołując się na własne ustalenia. Jak napisano, „nastoletni syn Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy i wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, nie będzie uczęszczał na edukację zdrowotną, bo został z niej... wypisany przez rodziców”.
Trzaskowski zamieścił na platformie społecznościowej X wpis, w którym poinformował „wszystkich zainteresowanych moją rodziną”, że syn „będzie uczęszczał na zajęcia o edukacji zdrowotnej”. Sprecyzował, że będzie to grupa łączona, międzyoddziałowa”.
„Wszystkich innych zachęcam do brania udziału w tym bardzo potrzebnym przedmiocie” – napisał Trzaskowski.
Podając informację o wypisaniu syna Rafała Trzaskowskiego z zajęć, Niezależna.pl napisała, że informacja ta została sprawdzona w dwóch źródłach. Jeden z informatorów serwisu miał stwierdzić, że syn prezydenta stolicy „został wypisany jako jeden z pierwszych”, a z zajęć zrezygnowali także wszyscy inni uczniowie z klasy, do której uczęszcza syn prezydenta Warsza.
Jak zaznaczono, syn Rafała Trzaskowskiego, który uczęszcza do „jednego z lepszych warszawskich liceów”, nie ma jeszcze 18 lat, więc o wypisaniu go z zajęć edukacji zdrowotnej musieli zadecydować jego rodzice.
Rafał Trzaskowski i jego stosunek do edukacji zdrowotnej
Jeszcze w kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski poparł wprowadzenie nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej, ale – jak zaznaczał – „nie może być podlana żadnym sosem ideologicznym”. – Ja uważam, że oczywiście taka edukacja zdrowotna jest potrzebna, ale powinna być dobrowolna – tutaj zdanie powinno zostać pozostawione rodzicom. Tak, myślę, będzie lepiej dla nas wszystkich – mówił w jednym z wystąpień.
Czytaj więcej
Jakiej szkoły dla polskich dzieci chcą kandydaci na urząd prezydenta Polski? Przyjrzeliśmy się ich wypowiedziom
Edukacja zdrowotna
Edukacja zdrowotna zastąpiła przedmiot wychowanie do życia w rodzinie – w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).
Jak opisuje na swoich stronach Ministerstwo Edukacji Narodowej, „edukacja zdrowotna to nowoczesny przedmiot, którego celem jest wyposażenie dzieci i młodzieży w rzetelną wiedzę, umiejętności oraz postawy umożliwiające skuteczne dbanie o zdrowie własne i innych osób we wszystkich jego wymiarach”. W informacji wspomniano o zdrowiu fizycznym, psychicznym, społecznym, środowiskowym i cyfrowym. Jak zauważono, „przedmiot obejmuje nie tylko obszar medyczny czy biologiczny, lecz także zagadnienia związane z emocjami, relacjami, odpowiedzialnością, wartościami i dobrostanem”. Ma uczyć podejmowania świadomych decyzji zdrowotnych, promować zdrowy styl życia, rozwijać umiejętności komunikacji, empatii i troski o siebie i otoczenie, ostrzegać przed różnorodnymi zagrożeniami – od chorób zakaźnych, przez uzależnienia, po dezinformację.
– Dajmy uczniom narzędzia do uzyskania odporności, dajmy im szansę budowania prawdziwych relacji. Episkopat, który ingeruje w to, w jaki sposób szkoła ma uczyć o rodzinie, nie jest wiarygodny – mówiła 1 września minister edukacji Barbara Nowacka.
Czytaj więcej
Kolejne punkty podstawy programowej edukacji zdrowotnej brzmią sucho i neutralnie. Jednak w czasach skrajnej polaryzacji, nikt nie wierzy, że będą...
Krytyka Episkopatu wobec edukacji zdrowotnej
Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski opublikowała list, w którym zwrócono się do rodziców uczniów, by nie wyrażali zgody na udział w tych zajęciach. Jak tłumaczono w apelu, w programie są treści, „które nie są zgodne z wiarą katolicką i narażają dzieci i młodzież na ryzyko poważnych niebezpieczeństw, mogących wpływać na całe ich życie, a także życie rodziny”.
„Proponowane treści mogą prowadzić do zniekształcenia obrazu kobiecości i męskości, a nawet powodować, że dziewczęta będą identyfikowały się jako chłopcy, a chłopcy – jako dziewczęta, w ich najbardziej wrażliwym okresie życia, w którym młody człowiek poszukuje własnej tożsamości i potrzebuje szczególnego wsparcia, opieki i towarzyszenia mu przez najbliższych. Niezwykle zaś łatwo jest wtedy skrzywdzić młodych ludzi i doprowadzić w konsekwencji do wielu zaburzeń” – wskazała Konferencja Episkopatu Polski.