Historyk mówił m.in. o bezprecedensowych gestach ukraińskich prezydentów, w tym Wołodymyra Zełenskiego, którzy zdecydowali się na zwrot najwyższych polskich odznaczeń państwowych, w tym Orderu Orła Białego. Zdaniem prof. Daviesa, eskalacja tego konfliktu wywoła długofalową „złą krew” we wzajemnych relacjach, na czym ostatecznie zyska wyłącznie Moskwa.

– Ta afera będzie kosztować Polskę w przyszłości. Będą konsekwencje tego, że właśnie w takim momencie, kiedy Ukraina jest w piątym roku wojny z Rosją, prezydent Polski dał bardzo korzystny pretekst Rosji – ocenił historyk, nawiązując do działań Karola Nawrockiego. Dodał, że Polacy powinni wykazać się większą powściągliwością: – Dobrze, sprawa jest niezałatwiona, ale poczekamy do końca tej wojny (...). Inaczej Ukraińcy będą mieli straszne pretensje do Polaków, że w czasie wojny zaczęli mówić o przykrych sprawach.

Czytaj więcej

Stepan Bandera może znaleźć się w Panteonie Ukrainy. Deputowany potwierdza

Norman Davies: UPA nie była organizacją kryminalną

Profesor podjął się oceny działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), której kult w Ukrainie budzi w Polsce ogromny sprzeciw. Prof. Davies zaapelował o precyzję historyczną, przypominając, że zbrodni na Wołyniu nie popełnili Ukraińcy jako naród, lecz konkretna frakcja jednego ruchu. – Trzeba zrozumieć, z czym UPA walczyła – z jednej strony z Niemcami, (...) a z drugiej z Sowietami. I z Sowietami walczyła długo po II wojnie światowej (...). I dlatego ona jest widziana w Ukrainie jako organizacja bohaterska. To jest porównywalne do Żołnierzy Wyklętych w Polsce – stwierdził historyk. Podkreślił również, że choć UPA ma na koncie potworne zbrodnie, to „ogólnie nie była organizacją kryminalną”, gdyż jej nadrzędnym celem była walka z okupantami. Zdaniem prof. Daviesa, współczesny kult tej formacji w Ukrainie służy budowaniu morale w walce z agresją Władimira Putina i nie ma bezpośredniego związku z intencją gloryfikowania antypolskich czystek.

Czytaj więcej

Nie odnaleziono mogiły ofiar UPA w Puźnikach. Minister deklaruje, że „cel się nie zmienia”

Droga Ukrainy do UE a rozliczenie historii

Pytany o to, czy Ukraina – wzorem Polski przepraszającej w przeszłości za Jedwabne – musi w pełni rozliczyć się z rzezi wołyńskiej, by wejść do Unii Europejskiej, prof. Davies wyraził sceptycyzm wobec stawiania twardych warunków w tym momencie. Zauważył, że przez dekady sowieckiej cenzury kilka pokoleń Ukraińców w ogóle nie miało dostępu do prawdy o Wołyniu.

Historyk wskazał na konieczność powołania niezależnej, dwustronnej Komisji Prawdy i Pojednania na wzór tej, która działała w RPA. Zaznaczył jednak, że musi to nastąpić dopiero po zawarciu pokoju.

„Każde imperium się rozpadnie.” Prognoza dla Rosji

Prof. Davies odniósł się także do globalnego układu sił, analizując postawę prezydenta Rosji, którego nazwał politykiem uwielbiającym Stalina i dążącym do odbudowy imperializmu. Mimo rosyjskiej ofensywy propagandowej, historyk wieszczy ostateczny upadek Moskwy.

Czytaj więcej

Jedna z ukraińskich „twierdz” zagrożona. Rosjanie wdzierają się do Konstantynówki

– Każde imperium się rozpadnie. I mówię to jako Brytyjczyk. Trochę o tym wiem. Urodziłem się w największym imperium świata. I to imperium nie istnieje – podsumował prof. Davies, wskazując m.in. na rosnące pretensje terytorialne Chin wobec wschodnich rejonów Rosji, z których już teraz uciekają rdzenni Rosjanie.