Administracja argumentuje, że inwestycja jest potrzebna ze względów bezpieczeństwa prezydenta i bezpieczeństwa narodowego, a jej projekt ma również szczególne walory architektoniczne.
Wniosek nadzwyczajny złożony w piątek jest reakcją na kolejne orzeczenia sądów niższych instancji, które uznały, że Trump nie może samodzielnie realizować wartej około 400 mln dolarów inwestycji i potrzebuje zgody Kongresu. W najnowszym wniosku przedstawiono również nowe wizualizacje budynku. W projekcie pojawiły się m.in. co najmniej dwa duże, złote prezydenckie orły umieszczone na zewnętrznej części obiektu.
Sądy nakazały wstrzymanie prac
W ubiegłym tygodniu Sąd Apelacyjny dla Dystryktu Kolumbii podtrzymał decyzję sądu niższej instancji, nakazując Trumpowi wstrzymanie prac nad naziemną częścią sali balowej. Sędziowie uznali, że prezydent nie ma prawa jednostronnie przebudowywać terenu po dawnym wschodnim skrzydle Białego Domu bez zgody ustawodawców.
Jednocześnie sąd zawiesił wykonanie decyzji na 14 dni, aby administracja mogła zwrócić się do Sądu Najwyższego.
Prokurator generalny USA John Sauer przekonuje, że budowa jest konieczna dla ochrony prezydenta. W piśmie zwrócił uwagę na zamachy i próby zamachów na życie Trumpa w ostatnich latach. Jego zdaniem prezydent jako wybierany szef władzy wykonawczej powinien mieć możliwość podejmowania decyzji dotyczących modernizacji i zabezpieczenia Białego Domu bez każdorazowej zgody Kongresu.
Administracja uważa ponadto, że sądy przekroczyły swoje kompetencje. Sauer argumentuje, że Kongres wcześniej przyznał prezydentowi uprawnienia do dokonywania zmian i ulepszeń w Białym Domu.
Czytaj więcej
Donald Trump chce uczynić architekturę w USA „znowu wielką”. Nowy prezydent USA wydał wojnę brutalizmowi i architekturze postmodernistycznej. Podpi...
Sprawa dotycząca sali balowej jest pierwszym z przedsięwzięć Trumpa, które trafiło do Sądu Najwyższego. W ostatnich miesiącach sądy niższych instancji wielokrotnie podważały sposób, w jaki prezydent próbuje przebudowywać Waszyngton.
Kongres czy prezydent?
Spór został zainicjowany przez National Trust for Historic Preservation, największą amerykańską organizację zajmującą się ochroną zabytków, nazywaną przez Trumpa „radykalnie lewicową grupą szaleńców”. Organizacja argumentuje, że Kongres nigdy nie przekazał nieograniczonych uprawnień do przebudowy Białego Domu zgodnie z życzeniem urzędującego prezydenta.
Sąd apelacyjny zgodził się z tym stanowiskiem w stosunku dwóch sędziów do jednego. W uzasadnieniu podkreślono, że decyzja o budowie tak ogromnego obiektu należy do Kongresu, a nie może być podejmowana przez administrację w drodze jednostronnych działań.
Jednocześnie sądy pozwoliły na kontynuowanie prac nad podziemnym bunkrem, który ma znajdować się pod salą balową. Administracja uważa jednak, że samo pozostawienie konstrukcji bunkra nie rozwiązuje problemu.
Według Sauera cała konstrukcja sali została zaprojektowana tak, aby chronić znajdującą się pod nią instalację wojskową. Przerwanie budowy miałoby więc – zdaniem administracji – zagrozić bezpieczeństwu prezydenta oraz przyszłych lokatorów Białego Domu.
Czytaj więcej
Prezydent Donald Trump ogłosił, że Biały Dom zyska nową, ogromną salę balową. Za jej projekt odpowiada amerykański architekt James McCrery. Człowie...
Złote emblematy i kolumny inspirowane Sądem Najwyższym
Nowe wizualizacje przekazane Sądowi Najwyższemu pokazują także zmiany w wyglądzie budynku. Na jego elewacji mają znaleźć się co najmniej dwa duże, złote prezydenckie emblematy.
Osoby zaznajomione z procesem zatwierdzania projektów dotyczących historycznych budynków w Waszyngtonie wskazują, że takie zmiany mogą wymagać dodatkowej zgody federalnych komisji zajmujących się architekturą i planowaniem przestrzennym.
Krytycy projektu twierdzą, że złote symbole nie pasują do tradycyjnego, powściągliwego charakteru Białego Domu, który przez lata był kojarzony z prostotą i umiarkowaną formą.
Administracja podkreśla natomiast, że projekt sali balowej czerpie inspirację z architektury Sądu Najwyższego USA, a zwłaszcza z jego monumentalnych kolumn korynckich. Mają one zostać wykonane z najwyższej jakości wapienia z Indiany, który został wysłany do Włoch, gdzie nad ich obróbką pracują rzemieślnicy i artyści.
Organizacja National Trust for Historic Preservation ma czas do południa we wtorek na przedstawienie odpowiedzi na wniosek Trumpa przed Sądem Najwyższym.