Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 575

- Nie przekazujemy już żadnego uzbrojenia, bo my sami się teraz zbroimy w najbardziej nowoczesną broń – mówił w środę premier Mateusz Morawiecki w Polsat News.

Słowa te powtórzyły w czwartek wszystkie światowe media. Dotarły też do Kijowa. Co o tym sądzą ukraińscy eksperci?

Czytaj więcej

Morawiecki mówi o "trudnych relacjach z Ukrainą". "Nie przekazujemy już uzbrojenia"

Ekspert z Kijowa o wypowiedzi Mateusza Morawieckiego: Ukrainę czekają ważniejsze problemy

- Reaguję na to spokojnie. Problemów i konfliktów w relacjach polsko-ukraińskich nie brakowało też wcześniej. Chodzi m.in. o spór dotyczący wydarzeń historycznych, ale też ekshumacji. W warunkach wojny to się zmieniło. Wierzę w to, że zarówno Ukrainie, jak i Polsce, wystarczy woli politycznej, by minimalizować ten konflikt – mówi "Rzeczpospolitej" analityk ds. międzynarodowych kijowskiego Centrum Razumkowa.

Czytaj więcej

BBC cytuje Morawieckiego: Koniec dostaw broni z Polski na Ukrainę

Paszkow jest przekonany, że spór związany z importem ukraińskiego zboża do Polski zostanie rozwiązany „pod koniec października”. - Stanie się to również przy pomocy instytucji europejskich – mówi.

Ekspert twierdzi, że Ukrainę już w najbliższym czasie czekają "ważniejsze problemy" i przypomina, że kraj obecnie jest w trakcie realizacji siedmiu rekomendacji Komisji Europejskiej i Kijów nalega, by już w grudniu rozpoczęły się negocjacje akcesyjne w sprawie przystąpienia Ukrainy do UE.

Wołodymyr Zełenski nie będzie rozmawiał o napięciach w relacjach z Polską z Joe Bidenem

Czy temat rosnącego napięcia w relacjach polsko ukraińskich może być poruszony podczas czwartkowego spotkania ukraińskiego przywódcy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Joe Bidenem?

Tłuczenie garnków i zaostrzanie tego konfliktu nie jest w interesie ani Ukrainy, ani Polski

Mychajło Paszkow, analityk ds. międzynarodowych kijowskiego Centrum Razumkowa

- Nie sądzę. Ukraina zdaje sobie sprawę z tego, że napięcie w naszych relacjach z Polską ma charakter sytuacyjny, tymczasowy. W dużej mierze jest to związane z trwającą obecnie kampanią wyborczą w Polsce – ocenia Paszkow.

Kijowski analityk przekonuje, że trwająca od tygodni przepychanka w polsko-ukraińskich relacjach nie będzie miała poważnych skutków. - Nie traktowałbym tego jako zapowiedź głębokiego, międzypaństwowego konfliktu pomiędzy naszymi krajami – mówi. - Tłuczenie garnków i zaostrzanie tego konfliktu nie jest w interesie ani Ukrainy, ani Polski. Owszem, pewne granice retoryczne zostały przekroczone. Ale nie ma takiego sporu, którego nie da się rozwiązać – podsumowuje.