Zapytany, czy Krym jest częścią Ukrainy czy nie, chiński ambasador Lu Shaye powiedział, że historycznie był on częścią Rosji i został podarowany Ukrainie przez byłego przywódcę Związku Radzieckiego Nikitę Chruszczowa.
W wywiadzie wyemitowanym w piątek we francuskiej telewizji powiedział: "Te kraje byłego ZSRR nie mają rzeczywistego statusu w prawie międzynarodowym, ponieważ nie ma międzynarodowej umowy, która zmaterializowałaby ich suwerenny status".
Czytaj więcej
Kilka miesięcy temu rosyjska grupa najemników PKW "Wagner" zwróciła się do Chin o dostawę broni, pisze "Financial Times", powołując się na ujawnion...
Francja odpowiedziała w niedzielę, obiecując "pełną solidarność" ze wszystkimi dotkniętymi krajami sojuszniczymi, które, jak powiedziała, uzyskały niepodległość "po dekadach ucisku".
"W sprawie Ukrainy konkretnie, została ona międzynarodowo uznana w granicach obejmujących Krym w 1991 roku przez całą społeczność międzynarodową, w tym Chiny" - powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych.
Dodał, że Chiny będą musiały wyjaśnić, czy te wypowiedzi odzwierciedlają ich stanowisko. Kraje bałtyckie, wszystkie należące wcześniej do Związku Radzieckiego, zareagowały podobnie jak Francja.
W poniedziałek władze Chin oświadczyły, że szanują "suwerenny status państwowy" wszystkich krajów byłego ZSRR.