Macron mówił, że Unia Europejska musi uważać, by nie dać się wciągnąć w kryzys związany z Tajwanem, napędzany "amerykańskim rytmem i chińską przesadną reakcją".
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Pekin nigdy nie wyrzekł się siły jako metody przywrócenia suwerenności nad Tajwanem. W ostatnich latach Chiny wywierają rosnącą presję dyplomatyczną i militarną na Tajwan, otwarcie deklarując, że ich celem jest doprowadzenie do przywrócenia kontroli nad wyspą. Władze Tajwanu podkreślają jednak, że o losach Tajwanu powinni decydować jego obywatele.
USA nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale pozostają najważniejszym sojusznikiem wyspy i dostarczycielem nowoczesnego uzbrojenia tajwańskiej armii. Sprawa Tajwanu jest jednym ze źródeł napięć w relacjach chińsko-amerykańskich. Chiny uważają wsparcie udzielane Tajwanowi za mieszanie się w wewnętrzne sprawy Państwa Środka.
Czytaj więcej
Nie wiadomo, czy Ameryka zawsze będzie chciała zapewniać bezpieczeństwo Europie – i to jest problem, z którym trzeba będzie się zmierzyć. Ale nie p...
Macron po wizycie w Chinach mówił nie tylko o tym, że UE powinna zachować ostrożność w sprawie Tajwanu, ale też apelował o mniejszą zależność Europy od Stanów Zjednoczonych i o to, by UE stała się "trzecim biegunem" w stosunkach międzynarodowych - obok Waszyngtonu i Pekinu.
MSZ Tajwanu we wtorkowym oświadczeniu poinformowało, że "odnotowało" wypowiedź Macrona
You Si-kun, w reakcji na te słowa, pytał we wtorek wieczorem na Facebooku czy "wolność, równość, braterstwo wyszły już z mody", nawiązując do francuskiego motto pochodzącego z okresu rewolucji francuskiej.
"Czy jest w porządku ignorować je, skoro są częścią konstytucji? Albo czy demokratyczne kraje mogą ignorować życie i śmierć ludzi w innych krajach?" - pytał You, prominentny polityk rządzącej Tajwanem Demokratycznej Partii Postępowej.
"Działania prezydenta Macrona, czołowej światowej demokracji, są dla mnie zastanawiające" - podsumował.
Tymczasem MSZ Tajwanu we wtorkowym oświadczeniu poinformowało, że "odnotowało" wypowiedź Macrona.
"MSZ wyraża swoją wdzięczność Francji za wyrażanie troski o pokój i stabilność w rejonie Cieśniny Tajwańskiej wiele razy na wielu forach międzynarodowych" - czytamy w oświadczeniu.