Reklama

Jak ominąć Rosję? Pierwsza taka podróż amerykańskiego sekretarza stanu

Pierwszy polityk z administracji prezydenta Joe Bidena odwiedził Kazachstan.

Publikacja: 01.03.2023 03:00

Antony Blinken i szef kazachskiej dyplomacji Muchtar Tleuberdi

Antony Blinken i szef kazachskiej dyplomacji Muchtar Tleuberdi

Foto: afp

„Znalazł się w sercu terytoriów, które Rosja uważa za swoją strefę wpływów” – tak dziennik „New York Times” opisał podróż amerykańskiego sekretarza stanu. Antony Blinken będzie prawdopodobnie próbował zorientować się, do jakiego stopnia środkowoazjatyccy sojusznicy Moskwy dążą do uniezależnienia się od Kremla po tym, jak wywołał on wojnę na Ukrainie.

Cicha niezgoda

Jak do tej pory żaden z nich nie poparł w ONZ rezolucji potępiających rosyjską agresję na Ukrainę, ale też nie głosował przeciw, czyli za Rosją. W Kazachstanie, największym kraju tego regionu, bardzo silne są sympatie proukraińskie. W ciągu roku z Astany wyruszyło kilka konwojów humanitarnych do Ukrainy. Wraz ze zbudowanymi przez Kazachów w kilku ukraińskich miastach „niezniszczalnymi jurtami” (miejsca, gdzie mieszkańcy bombardowanych miejscowości mogą się ogrzać i naładować elektroniczny sprzęt) doprowadziły do spięć dyplomatycznych między Rosją a Kazachstanem.

Jednocześnie żadne z tych państw nie uznaje ani Krymu, ani okupowanych części Ukrainy za rosyjskie. A prezydent Kazachstanu wywołał nawet skandal w lipcu ubiegłego roku, gdy powiedział to publicznie prezydentowi Putinowi.

Czytaj więcej

Prezydent Kazachstanu: Nie uznamy niepodległości samozwańczych republik z Donbasu

– W obecnej chwili nie odczuwamy jakiegokolwiek ryzyka czy zagrożenia ze strony Rosji – zapewnił mimo to po spotkaniu z Blinkenem kazachski minister spraw zagranicznych Muchtar Tleuberdi. – Kazachstan nie pozwoli na wykorzystywanie swego terytorium do prowadzenia jakichś inwazji czy obchodzenia sankcji – zaraz jednak dodał szef kazachskiej dyplomacji.

Reklama
Reklama

Pekin czy Moskwa

„Właśnie poprzez byłe sowieckie republiki idzie do Rosji znaczna część importu równoległego (przemytu dóbr, których producenci nie zgadzają się na ich sprzedawanie w Rosji – red.). To jedno z niewielu okien na świat, jakie pozostały dzisiaj Moskwie” – zauważył jednak publicysta rosyjskiej gazety „Kommersant”.

Czytaj więcej

Łukaszenko i jego drugi wielki brat

Pomoc w omijaniu zachodnich sankcji może jednak sprowadzić na państwa środkowoazjatyckie kłopoty gospodarcze. To bowiem Unia Europejska – na nie Rosja – jest ich najważniejszym partnerem handlowym. Same mają już problemy ze znacznym bezrobociem, wzrostem cen energii oraz żywności oraz spadkiem poziomu życia, co zagraża ich stabilności. A nawet, jak w przypadku Uzbekistanu w lipcu ubiegłego roku, może prowadzić do masowych zamieszek. Ewentualne „wtórne sankcje” mogłyby poważnie zaszkodzić tym państwom.

– Amerykańska strona obiecała, za co jesteśmy wdzięczni, wcześniej informować o przypadkach, w których są możliwe wtórne sankcje – mówił minister Tleuberdi.

Kazachowie przypomnieli jednak amerykańskiemu gościowi, że należą do czterech prorosyjskich organizacji międzynarodowych, w tym wojskowej ODKB. W dodatku USA mają niewiele do zaoferowania państwom wciśniętym między Rosję a Chiny, które cały czas próbują balansować między nimi. Kreml oferuje bezpieczeństwo wojskowe w zamian za podporządkowanie polityczne, ale to Chiny są największym – po UE – partnerem handlowym państw regionu.

Dyplomacja
Francja pojawia się na Grenlandii. „Nie boję się mrozów, bo tu nie muszę nosić hełmu”
Dyplomacja
Meksyk zastanawia się jak wysłać Kubie ropę. USA wyślą puszki z tuńczykiem
Dyplomacja
Awantura wokół Włodzimierza Czarzastego. Tusk pisze do Rose'a, Rose pisze do Tuska
Dyplomacja
Ambasador USA: Zrywamy kontakty z Włodzimierzem Czarzastym. Tusk: Inaczej rozumiemy partnerstwo
Dyplomacja
Finlandia ma wątpliwości co do gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama