W wywiadzie dla francuskiej stacji telewizyjnej TF1 z 3 grudnia Macron powiedział, że Europa musi przygotować swoją przyszłą architekturę bezpieczeństwa, a także pomyśleć "jak dać gwarancje Rosji w dniu, w którym wróci do stołu negocjacyjnego."
Wypowiedź ta została natychmiast odrzucona przez Ukrainę i kraje bałtyckie. Podczas gdy francuska prezydencja i ministerstwo spraw zagranicznych starały się je zbagatelizować, wydaje się, że w niektórych kręgach oburzenie nie ucichło.
Czytaj więcej
Ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba wezwał Zachód, by przestał bać się rozpadu Rosji.
Czechy, które sprawują przewodnictwo w Radzie UE, pomogły zorganizować wsparcie dla formalnej reprezentacji dyplomatycznej, tzw. demarche.
Wśród zwolenników demarche znalazły się kraje bałtyckie: Estonia, Łotwa i Litwa, a także Polska i Słowacja - poinformowali agencję Reutera dwaj dyplomaci.
Ministerstwa spraw zagranicznych Francji, Czech i Słowacji nie odpowiedziały na prośby o komentarz. Polskie ministerstwo odmówiło komentarza.
Czytaj więcej
Francuski przywódca porównał prawo Ukraińców do odzyskania półwyspu do walki Francuzów o odzyskanie Alzacji i Lotaryngii w I wojnie światowej, być...
Czechy w zeszłym tygodniu przekazały członkom UE w swoich stolicach projekt demarche. Dyplomaci powiedzieli, że w dokumencie tym autorzy przekonują, iż poprzednie rosyjskie wysiłki dotyczące europejskiej architektury bezpieczeństwa miały na celu podzielenie i osłabienie Europy.
Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego, państwa europejskie i członkowie NATO starają się utrzymać jednolity front przeciwko Moskwie, wprowadzając kilka serii sankcji i zapewniając znaczną pomoc wojskową dla Kijowa.
W dokumencie wymieniono aspekty współpracy i dialogu z Rosją, począwszy od dokumentu NATO-Rosja z 1997 roku, aż po propozycje z grudnia 2021 roku, które zawierały gwarancje, których domagała się Rosja.
Dwóch dyplomatów powiedziało, że Czesi, wraz z kilkoma innymi przedstawicielami państw członkowskich, dostarczyli w poniedziałek sfinalizowane demarche do dyrektora ds. Europy kontynentalnej francuskiego MSZ.
Przemawiając w piątek do dziennikarzy, urzędnik francuskiej prezydencji powiedział, że nie ma nic do dodania w sprawie wypowiedzi Macrona. Przekazał, że są one zgodne z tym, co mówiła Ukraina, czyli że po zakończeniu wojny będą prowadzone negocjacje.