Kanclerz Scholz spotyka się z prezydentem Chin po raz pierwszy. Oczekuje się, że ich rozmowy będą dotyczyć wojny Rosji z Ukrainą, zmian klimatycznych i rozwoju więzi gospodarczych między Niemcami a Chinami.
Wizyta Scholza w Pekinie to pierwsza wizyta przywódcy państwa należącego do grupy G7 w Chinach od trzech lat. Jak pisze Reuters wizyta ma być testem dla możliwości współpracy Pekinu z Zachodem po latach rosnących napięć.
Xi witając Scholza mówił, że "wielkie narody, takie jak Chiny i Niemcy, powinny intensywniej współpracować w czasie zmian i wstrząsów dla dobra światowego pokoju" - podaje chińska telewizja państwowa.
Czytaj więcej
Wyjazd kanclerza Olafa Scholza ożywił lęki o powtórkę błędnych relacji z Rosją.
Scholz miał powiedzieć, że to dobrze, iż przywódcy Niemiec i Chin spotykają się osobiście w czasie napięć, gdy rosyjska inwazja na Ukrainie podważa oparty na prawie globalny porządek - relacjonuje Reuters.
Kanclerz Niemiec mówił też, że obie strony powinny omówić kwestie związane z relacjami Europy z Chinami, walką ze zmianami klimatycznymi i globalnym głodem oraz rozwojem więzi gospodarczych Niemiec z Chinami, a także tematami, w których perspektywa obu krajów jest inna.
Wizyta Scholza w Pekinie to pierwsza wizyta przywódcy państwa należącego do grupy G7 w Chinach od trzech lat
Scholz i towarzysząca mu delegacja przeszli testy na COVID-19 po wylądowaniu na lotnisku w Pekinie. Próbki - w samolocie - pobrali od nich pracownicy ochrony zdrowia ubrani w odzież ochronną - podał Reuters. Wyniki testów były negatywne.
Scholz ma w Chinach spotkać się także z ustępującym premierem Li Keqiangiem. W czasie wizyty ma podnieść temat praw człowieka, Tajwanu i trudności z jakimi mierzą się niemieckie firmy chcące uzyskać dostęp do chińskiego rynku.