Taka decyzja jest wyrazem determinacji rządu w Tokio w zakresie zwiększenia wydatków na armię, co ma być odpowiedzią na rosnącą obecność wojskową Chin w rejonie Azji Południowo-Wschodniej.

Japoński rząd ma przyjąć projekt budżetu w piątek.

Usunięcie górnego pułapu wydatków na obronność, który był zwyczajowo umieszczany w projekcie budżetu w poprzednich latach, ma miejsce w czasie, gdy w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę i coraz większą obecność wojskową Chin w rejonie Azji Południowo-Wschodniej, wśród japońskiej opinii publicznej wzrosła świadomość zagrożeń geopolitycznych - zauważa Reuters.

Czytaj więcej

Kim Dzong Un: Korea Płn. gotowa na starcie militarne z USA

Rząd Japonii w ubiegłym miesiącu deklarował, że zamierza drastycznie zwiększyć wydatki na obronność "w ciągu najbliższych pięciu lat".

Rządząca Japonią Partia Liberalno-Demokratyczna zaproponowała zwiększenie wydatków na obronność do poziomu 2 proc. PKB z obecnego poziomu (ok. 1 proc. PKB),

W przeszłości rządy ustanawiały górny pułap wydatków na poszczególne cele, aby uniknąć niekontrolowanego wzrostu długu publicznego. To zmieniło się w ostatnich latach, ale pułap wydatków na obronność dotychczas był zapisywany w ustawie budżetowej.

2 proc.

Taki odsetek PKB Japonia chce wydawać na obronność

W obecnym roku fiskalnym wydatki Japonii na obronność mają wynieść 5,4 bln jenów (ok. 40 mld dolarów).

Japonia formalnie nie posiada armii, zgodnie z pacyfistyczną konstytucją narzuconą krajowi przez USA po II wojnie światowej. W rzeczywistości jednak japońskie Siły Samoobrony są jedną z najnowocześniejszych armii świata, która jednak nie dysponuje potencjałem ofensywnym.