Dyplomaci spotkali się na Bali dzień po zakończeniu szczytu G20. Ich rozmowa trwała 5 godzin.
Blinken wezwał Pekin do potępienia rosyjskiej agresji, wyrażając jednocześnie wyraził głębokie zaniepokojenie stanowiskiem Chin w sprawie działań Rosji na Ukrainie.
- Jesteśmy zaniepokojeni sojuszami ChRL z Rosją – powiedział Blinken dziennikarzom po spotkaniu. Powiedział, że trudno jest być „neutralnym” w konflikcie, w którym jest wyraźny agresor, ale nawet gdyby było to możliwe, Blinken w neutralność Pekinu nie wierzy.
Rozmowa między Blinkenem a Yi została zaaranżowana w ramach wznawianych prób powstrzymania lub przynajmniej opanowania wrogości, która pojawiła się w ostatnim okresie między Waszyngtonem a Pekinem.
Czytaj więcej
Przywódca Chin odmówił odwiedzenia swego „strategicznego partnera” Władimira Putina. Pekin cały czas utrzymuje dystans wobec Rosji.
Administracja Bidena miała nadzieję, że Chiny, mające długą historię sprzeciwiania się ingerencję we własne sprawy wewnętrzne, zajmą podobne stanowisko wobec Rosji i Ukrainy.
Pekin jednak wybrał stanowisko postrzegane przez USA jako hybrydowe, które niszczy porządek oparty na międzynarodowych zasadach. Blinken powiedział, że każdy kraj, w tym Chiny, może stracić, jeśli ten porządek ulegnie erozji.
Podczas spotkania mówiono także o sytuacji Tajwanu. Blinken podkreślił zaniepokojenie USA „coraz bardziej prowokacyjną retoryką i działalnością Chin w pobliżu Tajwanu oraz kluczowego znaczenia utrzymania pokoju i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej”. Sekretarz stanu dodał, że poruszył również obawy dotyczące praw człowieka mniejszości w Tybecie i w zachodnim regionie Sinciang.
Amerykańska dyplomacja nie spodziewa się żadnych przełomów w rozmowach Blinkena z Wangiem, ale ma nadzieję, że rozmowa może pomóc w utrzymaniu otwartych linii komunikacyjnych i stworzeniu „barier ochronnych” podczas poruszania przez dwie największe gospodarki świata coraz bardziej złożonych i potencjalnie 'wybuchowych' spraw.