Chiny i Rosja zawetowały w czwartek rezolucję ONZ która nałożyłaby nowe, surowe sankcje na Koreę Północną za serię prób z międzykontynentalnymi rakietami balistycznymi zdolnymi do przenoszenia broni jądrowej.

Projekt rezolucji wniosły Stany Zjednoczone. Według Marii Zacharowej „już sam fakt, że Waszyngton wystąpił z taką inicjatywą, świadczy o ciągłym wyczerpywaniu się politycznego i dyplomatycznego arsenału twardogłowych, odpowiedzialnych za niszczenie wszelkich pozytywnych wydarzeń na Półwyspie Koreańskim i prowokowanie nowych etapów konfrontacji”.

„Jesteśmy przekonani, że na tym etapie polityka zwiększania nacisku sankcji na KRLD się wyczerpała. Wprowadzenie nowych ograniczeń międzynarodowych jest błędne i mało obiecujące, a z punktu widzenia ich humanitarnych konsekwencji jest po prostu nieludzkie, zwłaszcza w kontekście szerzenia się zakażenia koronawirusem” - czytamy w komunikacie, opublikowanym na stronie rosyjskiego MSZ. Zacharowa kreśli przy tym obraz Korei Północnej „wyczerpanej przez system sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ” i podkreśla „negatywny wpływ na zwykłych mieszkańców Korei Północnej”.

Czytaj więcej

Kanonada Kima. Dzień po zakończeniu podróży Bidena do Azji wystrzelił trzy rakiety balistyczne

Zamiast sankcji Moskwa proponuje „powrót do wspólnego poszukiwania rozwiązań politycznych i dyplomatycznych”. „To jedyny możliwy sposób na zmniejszenie poziomu konfrontacji i niedopuszczalnego ryzyka, zbudowanie zaufania i docelowo długoterminowe uregulowanie sytuacji wokół Półwyspu Koreańskiego z uwzględnieniem interesów wszystkich zaangażowanych stron” - pisze Zacharowa, zdaniem której „problemów bezpieczeństwa w regionie, które bezpośrednio dotyczą Rosji, nie da się rozwiązać prymitywnymi i prostymi metodami, którym towarzyszą poważne skutki uboczne dla ludności”.

Korea Północna jest jednym z kilku krajów, otwarcie popierających rosyjską agresją na Ukrainę. 2 marca, gdy Zgromadzenie Ogólne ONZ na nadzwyczajnej sesji potępiło inwazję Putina, za rezolucją głosowało 141 państw, a przeciwko - pięć. Oprócz samej Rosji była to Białoruś, Erytrea, Syria i kraj, którego dyktatorem jest Kim Dzong Un.