Valtonen skomentowała w ten sposób wspólną deklarację fińskiej premier i fińskiego prezydenta z 12 maja, którzy oświadczyli, że Finlandia powinna "bezzwłocznie przystąpić do NATO".
Deklaracja ta jest zgodna z oczekiwaniami, stanowi jednocześnie zerwanie z polityką neutralności Finlandii, która dotychczas nie należała do żadnego sojuszu wojskowego. Nastawienie wobec członkostwa w NATO zmieniło się w Finlandii po inwazji Rosji na Ukrainę.
Czytaj więcej
Finlandia powinna złożyć wniosek o przystąpienie do Sojuszu Północnoatlantyckiego - głosi wspólne oświadczenie prezydenta i premier tego kraju.
Lądowa granica Finlandii z Rosją liczy ponad 1 300 km.
- Finlandia była neutralnym krajem przez wiele dekad, ale nigdy nie zapomnieliśmy o zagrożeniu ze strony naszego wschodniego sąsiada. Nigdy nie byliśmy częścią ZSRR, ponieważ walczyliśmy przeciwko Rosji i ZSRR w przeszłości. Teraz czasy są inne. Widzimy, że nasz sąsiad stał się jeszcze bardziej agresywny, jeszcze bardziej nieprzewidywalny. I czujemy, że to właściwy czas, by przystąpić do NATO - stwierdziła fińska parlamentarzystka.
Nigdy nie byliśmy częścią ZSRR, ponieważ walczyliśmy przeciwko Rosji i ZSRR w przeszłości
- W związku z wydarzeniami na Ukrainie uważamy, że jest obecnie logiczne, by przystąpić do NATO, aby zostać partnerem naszych przyjaciół i naszych sojuszników z zachodu. Jesteśmy krajem zachodnim. Byliśmy stabilną demokracją od 100 lat i razem jesteśmy silniejsi broniąc naszych wspólnych wartości - dodała.
Valtonen mówiła też, że NATO jest "sojuszem obronnym i nie istnieje po to, by komuś zagrażać". - Finlandia - i prawdopodobnie Szwecja także - w przyszłości dołączą do NATO na podstawie swojej wolnej woli, wolnej woli obywateli. Jesteśmy demokracjami i chcemy bronić naszych wartości. To tak proste - podsumowała.