Ławrow wystosował swój apel dwa dni po tym, jak prezydent Rosji, Władimir Putin, postawił w stan podwyższonej gotowości rosyjskie siły odstraszania strategicznego (w ich skład wchodzą siły nuklearne).

Jak mówił w poniedziałek rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, decyzja ta była podyktowana wypowiedziami szefowej brytyjskiej dyplomacji, Elizabeth Truss.

- Jest nieakceptowalne dla nas, że - sprzecznie z fundamentalnymi zapisami Traktatu o Nieproliferacji Broni Atomowej - wciąż na terytorium kilku państw w Europie znajduje się broń atomowa USA - mówił Ławrow.

Ukraina chce pozyskać broń atomową

Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji

Szef MSZ Rosji dodał, że jest to "nikczemna praktyka we wspólne działania nuklearne z krajami NATO, które nie mają broni atomowej".

- W ramach takich misji wypracowywany jest scenariusz użycia broni atomowej przeciw Rosji - stwierdził Ławrow.

Czytaj więcej

Kreml: Putin podniósł gotowość sił odstraszania nuklearnego przez Liz Truss

- Nadszedł czas, by zabrać amerykańską broń atomową do domu i usunąć całkowicie związaną z nią infrastrukturę w Europie - podkreślił.

Ławrow dodał, że Rosja "zawsze postępowała i nadal wychodzi z założenia, że w wojnie atomowej nie ma zwycięzców, więc nie należy jej rozpętywać".

Szef MSZ Rosji mówił też, że "Ukraina chce pozyskać broń atomową", co jest "prawdziwym zagrożeniem, któremu należy przeciwdziałać".