Soloch został zapytany o skalę i skuteczność sankcji nakładanych na Rosję przez kraje zachodnie.

- Sankcje są wprowadzane stopniowo, to znaczy, że kary, które są teraz wprowadzane mogą zostać zwiększone, jeżeli sytuacja będzie ulegać dalszemu pogorszeniu. Polska stoi na stanowisku, że sankcje i groźby wprowadzenia sankcji wobec Rosji powinny być jak najostrzejsze - podkreślił polityk.

Polska i kraje bałtyckie stają się krajami frontowymi

Paweł Soloch, szef BBN-u

Szef BBN-u odniósł się także do uznania niepodległości - przez Rosję - dwóch "republik ludowych", powstałych na terenach wschodniej Ukrainy, donieckiej i ługańskiej.

- To oznacza, że Rosja będzie chciała sięgnąć po więcej. To  jest także jasny sygnał, że Rosja zastrzega sobie prawo interwencji. Wszystko wskazuje na to, że może do niej dojść w najbliższym czasie - ocenił gość Radia Plus.

Czytaj więcej

Rosja uznała niepodległość samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej

Zdaniem Solocha bezpieczeństwo geopolityczne Polski znacznie się pogorszyło.

- Białoruś stała się drugim Kaliningradem - jest tam około 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy i rosyjski sprzęt wojskowy. To wszystko stanowi zagrożenie dla nas i dla innych państw regionu. To widzą nasi sojusznicy i stąd też decyzja Stanów Zjednoczonych o wysłaniu dodatkowych oddziałów do krajów bałtyckich. Wiele wskazuje na to, że nasza granica z Rosją może ulec znacznemu wydłużeniu. Coraz bardziej mamy do czynienia z sytuacją, która przypomina czasy zimnej wojny. Polska i kraje bałtyckie stają się krajami frontowymi - stwierdził szef BBN-u