- Obawiam się, że to nie koniec. Nie po to zostały zgromadzone tak potężne siły wojska rosyjskiego na granicy Ukrainy i na terenie Białorusi, by teraz (Władimir) Putin miał powiedzieć: uznałem dwie nowe republiki, które wykroiłem z terytorium Ukrainy i załatwiłem wszystko co chcę. Nie, tak nie będzie. Najwyraźniej jest to początek dużego problemu - i to widać i słychać z retoryki, którą Kreml w tej chwili uprawia - mówił jednocześnie o obecnej sytuacji wokół Ukrainy były ambasador Polski.

Nie było to wystąpienie człowieka, który jest wielkim prezydentem wielkiego kraju, było to wystąpienie małego gangstera, który chce straszyć świat

Jan Piekło, były ambasador Polski na Ukrainie

Dyplomata był następnie pytany czy zgadza się z ocenami tych polityków i dyplomatów, którzy uważają, że "Putin oszalał".

- Mam pewną praktykę psychiatryczną, bo pracowałem w klinice psychiatrycznej, natomiast słuchałem tego wystąpienia Putina i miałem też wrażenie, że to jest wystąpienie człowieka, który nie jest zrównoważony. To, co zostało tam przekazane to była furia, wylanie "emocjonalnych nieczystości". Nie było to wystąpienie człowieka, który jest wielkim prezydentem wielkiego kraju, było to wystąpienie małego gangstera, który chce straszyć świat - ocenił Jan Piekło.

Czytaj więcej

Szef MSZ Ukrainy: Mamy plan B - walczyć o każde miasto i każdą wioskę

- Putin stał się człowiekiem nieprzewidywalnym w swoim szaleństwie. Niestety pewne oznaki tego były już wcześniej. Można było próbować Putina zatrzymać, podjąć wcześniej decyzje dotyczące perspektywy członkostwa Ukrainy w UE i NATO. Tak się nie stało, ponieważ spora część elity biznesowej i politycznej Zachodu uważało, że współpracując z Putinem można zarobić ogromne pieniądze - dodał były ambasador Polski na Ukrainę. 

A jakie sankcje należy wprowadzić wobec Rosji, by zabolały Putina?

- Chodzi o to, żeby jego najbliższe otoczenie doszło do wniosku, że im się to nie opłaca i zaczęło się zastanowić co zrobić z szaleńcem, który zamieszkał na Kremlu. To powinny być mocne sankcje dotyczące spraw finansowych, dostępu do kont - stwierdził Piekło.