Tsai Ing-wen podkreśliła przy tym, że siła nie jest sposobem na rozwiązywanie sporów.

Tajwan od dwóch lat skarży się na rosnącą aktywność wojskową Chin w pobliżu wyspy, która jest uważana przez Pekin za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Chińskie samoloty wojskowe regularnie wlatują w strefę identyfikacji obrony przeciwlotniczej Tajwanu, zmuszając Tajpej do podrywania myśliwców.

W niedzielę w strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu wleciało 39 samolotów wojskowych Chin, co było największym takim wtargnięciem od października 2021 roku. Tajwan poinformował, że poderwał myśliwce, które wymusiły na chińskich samolotach zmianę kierunku lotu.

Czytaj więcej

USA chcą zwołania RB ONZ w związku z działaniami Rosji

Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Tajwanu prezydent Tsai Ing-wen mówiła, że sytuacja na Ukrainie wymaga "bacznej uwagi".

- Tajwan mierzy się z militarnymi groźbami i zastraszeniem ze strony Chin od dawna. Dlatego czujemy empatię wobec sytuacji, w jakiej znalazła się Ukraina i wspieramy działania wszystkich stron zmierzające do utrzymania regionalnego bezpieczeństwa - miała powiedzieć prezydent na spotkaniu.

Czujemy empatię wobec sytuacji, w jakiej znalazła się Ukraina i wspieramy działania wszystkich stron zmierzające do utrzymania regionalnego bezpieczeństwa

Tsai Ing-wen, prezydent Tajwanu

Tsai zwróciła się do Rady Bezpieczeństwa Narodowego, aby tak utworzyła grupę roboczą, która obserwowałaby rozwój sytuacji wokół Ukrainy i jego ewentualny wpływ na bezpieczeństwo Tajwanu.

- Siły wojskowe nie są zdecydowanie opcją rozwiązywania sporów - to uniwersalna prawda - powiedziała prezydent Tajwanu.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ