Biden wypowiedział się w tej sprawie po tym, jak w ciągu czterech dni w strefie identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu pojawiło się łącznie 148 samolotów wojskowych. Tajwan od ponad roku skarży się, że Chińczycy regularnie wysyłają myśliwce i bombowce, w tym bombowce strategiczne zdolne przenosić ładunki jądrowe, w pobliże wyspy, co ma być formą wywierania militarnej presji na Tajwan.
Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka. Pekin nigdy nie wyrzekł się siły jako środka do przywrócenia suwerenności nad wyspą.
- Rozmawiałem z Xi o Tajwanie. Zgodziliśmy się, że będziemy przestrzegać porozumienia ws. Tajwanu - oświadczył Biden w czasie rozmowy z dziennikarzami w Białym Domu.
Czytaj więcej
Tajwan musi być czujny wobec przesadnych działań wojskowych Chin, które zagrażają pokojowi w regionie - mówił premier Tajwanu Su Tseng-chang we wto...
- Postawiliśmy sprawę jasno i nie sądzę, że on (Xi) będzie robił coś innego, niż przestrzegał tego porozumienia - dodał.
Biden odnosił się prawdopodobnie do ustawy Taiwan Relations Act, która stanowi, że ustanowienie przez USA relacji dyplomatycznych z Chinami, kosztem zerwania relacji dyplomatycznych z Tajwanem (jest to zgodne z prowadzoną przez Pekin tzw. polityką jednych Chin) opiera się na przekonaniu, iż przyszłość Tajwanu rozstrzygnie się za pomocą pokojowych środków.
Tyle trwała 9 września rozmowa telefoniczna między Joe Bidenem a Xi Jinpingiem
ONZ w niedzielę wezwał Chiny do wstrzymania aktywności militarnej w pobliżu Tajwanu.
"USA są bardzo zaniepokojone prowokacyjnymi działaniami Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w pobliżu Tajwanu, które są destabilizujące (...) i podważają regionalny pokój i stabilność" - to z kolei oświadczenie rzecznika Departamentu Stanu, Neda Price'a, z niedzieli.
Biden rozmawiał o Tajwanie z Xi Jinpingiem w czasie 90-minutej rozmowy telefonicznej, która odbyła się 9 września. Była to pierwsza, bezpośrednia rozmowa między prezydentami USA i Chin od siedmiu miesięcy.