Do ogłoszenia poszerzenia współpracy wojskowej doszło dzień po ustanowieniu partnerstwa między USA, Australią i Wielką Brytanią, którego elementem jest udostępnienie Australii technologii umożliwiającej budowę okrętów podwodnych z napędem atomowym.
Eksperci postrzegają to porozumienie jako odpowiedź na rosnące wpływy Chin w rejonie Indo-Pacyfiku.
Czytaj więcej
Australia zbuduje osiem okrętów podwodnych z napędem atomowym po tym jak ogłoszono ustanowienie partnerstwa na rzecz bezpieczeństwa w regionie Indo...
Po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych i ministrów obrony USA i Australii, minister obrony Australii Peter Dutton ogłosił, że obie strony "znacznie wzmacniają współpracę" między siłami zbrojnymi, "zwiększając interoperacyjność" oraz "poszerzając działania sojusznicze w regionie Indo-Pacyfiku".
- To obejmuje większą współpracę sił powietrznych, poprzez rotacyjną obecność wszystkich typów samolotów wojskowych USA w Australii - powiedział Dutton przebywający z wizytą w Waszyngtonie.
Nie zmierzamy do konfliktu z Chinami
Sekretarz obrony USA, Lloyd Austin stwierdził, że podpisuje się pod inicjatywami poszerzającymi obecność sił USA w Australii.
Chiny potępiły już porozumienie Australii z USA i Wielką Brytanią oceniając, że "poważnie szkodzi ono regionalnemu pokojowi i stabilności" oraz "przyspiesza wyścig zbrojeń".
Sekretarz prasowa Białego Domu Jen Psaki zapewniła, że porozumienie nie jest wymierzone w Chiny. - Nie zmierzamy do konfliktu z Chinami - mówiła.
Posiadanie przez Australię okrętów podwodnych z napędem atomowym pozwoli australijskiej marynarce wojennej działać w całym rejonie Indo-Pacyfiku, przez dłuższy czas, niż byłoby to możliwe w przypadku wyposażenia floty w konwencjonalne okręty podwodne.