A przecież nie wiemy, bo wiedzieć nie możemy, czy covid odbije się kolejną falą w 2023 roku, czy wojna w Ukrainie znajdzie swój kres. Czy aby nie dojdzie do kolejnych konfliktów w najbardziej zapalnych rejonach. Choćby na Tajwanie; czego, w związku z ekspansywną polityką Pekinu, wykluczyć nie można. A inwazja, czy choćby blokada Tajpej, byłaby katastrofą nie tylko w Azji Wschodniej, ale odbiłaby się fatalnie na przykład na światowym rynku półprzewodników. Można mieć tylko nadzieje, że Pekin nie zejdzie z pokojowego kursu wobec Tajwanu, a Rosja przerwie działania wojenne w Ukrainie.