Rząd 1 grudnia opublikował oświadczenie, że publikacja wyroku wraz z uzasadnieniem pozwoli zminimalizować wątpliwości obywateli, jakie były motywy, a jakie będą skutki prawne orzeczenia, tym bardziej że TK już w ustnym uzasadnieniu sygnalizował zasadność przeprowadzenia zmian ustawodawczych.

Nie ma prawnej podstawy ani trybu, by uchylić ogłoszone orzeczenie TK bądź wstrzymywać publikację na dłużej, choć premier naciągnął te zasady, a wielu mówi, że je złamał. Uzasadnienie może jednak łagodzić ostrze wyroku i ułatwić interwencję ustawową. Zresztą prezydent zgłosił projekt kompromisowej nowelizacji.

Czytaj także: Aborcja: szpitale stosują wyrok TK, choć nie został opublikowany

Pojawiły się też głosy, że rząd, odwlekając publikację wyroku, mógł być w kontakcie z sędziami TK co do treści uzasadnienia, czemu oni przeczą.

Zdarza się jednak, że uzasadnienia pisemne, sporządzane po czasie i po dodatkowych przemyśleniach sędziów, a także po reakcji opinii publicznej, różnią się znacznie od ustnych, choć samego wyroku zmienić nie mogą. W zwykłych sądach sędzia pisze czasem w uzasadnieniu, że wydał błędny wyrok, ale w Trybunale to się nie zdarzyło. Poza tym od wyroku TK nie ma odwołania, choć po jakimś czasie w innej sprawie może on odstąpić od wcześniejszego poglądu.

Prawnicy wskazują, że kiepskiego wyroku nie można naprawić uzasadnieniem, ale można go nieco podratować, dając światełko ustawodawcy.

– Wyrok i ustne uzasadnienie są ogłoszone. W pisemnym można więc tylko subtelnie rozłożyć akcenty, ale nie można uzasadniać inaczej – wskazuje prof. Maciej Gutowski, adwokat. – Tej sprawy nie należało dotykać, bo nie ma konstytucyjnego wzorca kontroli, a gdy chciano wykluczyć niektóre przypadki aborcji, można było wydać orzeczenie interpretacyjne, zakresowe, czy też wyznaczyć vacatio legis dla wyroku. Trzeba więc teraz wyciągnąć wnioski. Czyli ponad partyjnymi podziałami zbudować Trybunał Konstytucyjny z prawdziwego zdarzenia – dodaje profesor.

Tyle że na zmiany konstytucji ani nawet składu Trybunału w najbliższych latach się nie zanosi.

Więcej optymizmu prezentuje prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

– Uzasadnienie nie zmieni wyroku, ale może go wyjaśnić i dać wskazówki ustawodawcy, jak ma go wprowadzić w życie, w szczególności obowiązki udzielania matce pomocy przed i po urodzeniu dziecka, zwłaszcza niepełnosprawnego.

Wskazania z uzasadnienia wyroku określają też kierunek przyszłego orzecznictwa TK (zwłaszcza w takim samym czy podobnym składzie) i granice dla ustawodawcy w regulowaniu tych samych kwestii. Oczywiście zdarzało się, że ustawodawca nie zastosował się do wskazań TK, ale naraża się wtedy na uchylenie nowych regulacji.