Usuwanie azbestu z pokryć dachowych i jego utylizacja przebiega tak wolno, że nie zakończy się przed 2032 r. – przestrzega Związek Gmin Wiejskich. Leszek Świętalski, przewodniczący związku, zwraca uwagę, że walka z azbestem jest kwestią zdrowia narodowego.

W Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od kilku lat przyjmuje się wnioski i finansuje prace utylizacyjne.

– Na początku działania programu dopłaty wynosiły 100 proc., obecnie tylko 50 proc. – zauważa prezes zarządu firmy budowlanej Nobile Polska inżynier Marta Kuropieska.

Czytaj także:

Usuwanie azbestu z dachu trzeba zlecić fachowcom

Leszek Świętalski podkreśla, że potrzebny jest pełen restart programu, a mogą w tym pomóc strukturalne fundusze europejskie.

Z kolei adwokat Monika Haczkowska zauważa, że z Konstytucji RP wynika obowiązek władz publicznych podejmowania działań nakierowanych na zwalczanie chorób i zapobieganie im poprzez redukcję czynników chorobotwórczych. Podstawy prawa do czystego powietrza i nieskażonego środowiska można poszukiwać także w art. 24 kodeksu cywilnego, ale tylko gdy pogwałcenie tego prawa stanowi jednocześnie naruszenie lub zagrożenie praw osobistych określonych w art. 23 k.c.

– Pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem narusza prawo do korzystania ze środowiska i wolnego od zanieczyszczeń powietrza. Jako związane ściśle z istotą ludzką stanowi jego dobro osobiste – podkreśla prawniczka.