Z danych na temat 3 711 chorych na COVID-19, zebranych w ośmiu różnych badaniach wynika, że u więcej niż 1 na 10 po przejściu przez niego zakażenia koronawirusem wykrywano cukrzycę.

Cukrzyca u ozdrowieńców może być skutkiem stanu zapalnego wywołanego przez wirusa lub problemów z wytwarzaniem insuliny spowodowanych przez COVID-19 - twierdzą autorzy analizy badań opublikowanej w "Diabetes, Obesity and Metabolism".

W niektórych przypadkach cukrzyca mogła pojawić się u uczestników badania przed zakażeniem, ale wykryto ją dopiero w związku z hospitalizacją z powodu COVID-19.

Jednak - jak przekonuje dr Jose Aleman, profesor endokrynologii - dowody wskazują, że COVID-19 może doprowadzić do pogłębienia problemów z metabolizmem i rozwinięcia się cukrzycy typu drugiego.

Szczególnie narażone rozwinięciem się cukrzycy typu 2 w wyniku COVID-19 mają być osoby u których stwierdzono stan przedcukrzycowy, otyłość, insulinooporność lub nadciśnienie.

Z kolei cukrzyca typu 1 u ozdrowieńców może być efektem nadmiernej reakcji układu odpornościowego na zakażenie koronawirusem, co prowadzi do niszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny w organizmie. Rozwinięciem się cukrzycy typu 1 w wyniku COVID-19 mają być szczególnie zagrożone osoby z chorobami autoimmunologicznymi, osoby starsze i osoby, które mają problem z układem odpornościowym.