Fauci wypowiedział się w dniu, w którym - najprawdopodobniej - liczba zgonów chorych na COVID-19 w USA przekroczy 500 tysięcy.

USA są najciężej dotkniętym epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 krajem świata.

- Jest ciężko cofnąć się i spróbować dokonać "autopsji" tego, jak wszystko się potoczyło - mówił dr Fauci.

- Było źle, teraz też jest źle - dodał.

Dr Fauci wspominał, że zimą i wiosną 2020 roku, gdy alarmowano, że w USA może umrzeć nawet 240 tysięcy zakażonych koronawirusem "ludzie myśleli, że wyolbrzymiamy".

- A dziś mamy 500 tys. zgonów - zauważył.

Dr Fauci apelował też, że zamiast analizować błędy popełnione w przeszłości i zastanawiać się "co się wydarzyło?" należy "iść naprzód, zjednoczyć się i przejść przez to razem". Jak mówił Amerykanie mają dziś "wspólnego wroga".

Dyrektor Narodowego Instytutu Alergii mówił też, że mimo postępów programu szczepień konieczne jest zachowanie środków zwiększających dystans społeczny ponieważ "trwa wyścig z zakażeniami".