- W ciągu kilku następnych godzin poinformujemy, że jest taki związek, ale wciąż musimy zrozumieć jak do tego (pojawienia się zakrzepów po szczepieniu - red.) dochodzi - podkreślił Cavaleri.

W ostatnim czasie coraz częściej pojawiały się wątpliwości co do tego, czy szczepionka AstraZeneca nie wywołuje rzadkich rodzajów incydentów zakrzepowo-zatorowych, zwłaszcza u kobiet poniżej 55. roku życia.

Po tym jak kilkanaście krajów UE zawiesiło szczepienia szczepionką AstraZeneca (w gronie tym nie było Polski), EMA dokonała kolejnej oceny szczepionki i stwierdziła, że korzyści z jej podawania przewyższają ryzyko związane z zastosowaniem szczepionki na COVID-19.

Agencja przyznała jednocześnie, że związek między szczepionką a zakrzepami jest możliwy.

- Staramy się uzyskać pełen obraz tego co się dzieje - przyznał Cavaleri.

- Wśród zaszczepionych jest więcej niż moglibyśmy przypuszczać przypadków zakrzepicy zatok żylnych mózgu... wśród młodych ludzi - dodał.

Do wypowiedzi Cavaleriego odniósł się na Twitterze dr Grzegorz Cessak, farmaceuta, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL), członek Rady Zarządzającej Europejskiej Agencji Leków (EMA). 

"Od samego początku EMA zapowiadała ocenę każdego zdarzenia i wprowadzanie środków minimalizujących ryzyko związane z przyjęciem AZ. Profil bezpieczeństwa leku pozostaje pozytywny" - napisał.

"Czekajmy na oficjalny komunikat EMA" - dodał.