Dzisiaj wchodzi w życie nowela  art. 13 prawa prasowego. Przepis ten stanowi, że prokurator lub sąd może zezwolić, ze względu na ważny interes społeczny, na ujawnienie danych osobowych oraz wizerunku osób, przeciwko którym toczy się śledztwo lub proces karny. Bez takiej zgody  bądź zgody samych zainteresowanych media nie mogą publikować takich danych.

Zgodnie z dodanym w art. 13 ust. 4 na postanowienie w tej kwestii przysługuje zażalenie. Jeśli postanowienie wydane będzie podczas śledztwa (dochodzenia), to ujawnienie danych będzie możliwe dopiero z chwilą jego uprawomocnienia się. Nastąpi to z upływem terminu na zażalenie bądź jego rozpoznanie przez sąd rejonowy, w którego okręgu toczy się postępowanie.

Zażalenie składać mogą obie strony niezadowolone z postanowienia: zarówno dziennikarz, jak i oskarżony.

Na brak takiej gwarancji dla oskarżonych wskazał rzecznik praw obywatelskich, zwracając się z tą sprawą do Trybunału Konstytucyjnego. Argumentował on, że sądowa kontrola legalności takiego postanowienia jest niezbędna, ponieważ w grę wchodzą ważne wartości, m.in. prawo do prywatności. TK te zastrzeżenia podzielił w swoim wyroku (sygn. K 25/09).

Prawnicy mają wątpliwości, czy nowa regulacja będzie skuteczna. Jednocześnie wskazują, że utrudni ona dostęp prasie i społeczeństwu do takich danych.

Zdaniem Macieja Kujawskiego, prokuratora z Prokuratury Generalnej, nowela skupia się na ochronie oskarżonych. Tymczasem, nieraz ujawnienie ich danych służy ogólnemu interesowi. Tak było, gdy prokuratura ujawniała sama z siebie dane Simona M., który zarażał partnerki seksualne HIV. Prokuratura skorzystała właśnie z art. 13 prawa prasowego, dzięki czemu zgłosiło się do niej wiele pokrzywdzonych. Tymczasem możliwość zaskarżenia postanowienia może opóźnić opublikowanie danych nawet o miesiąc.

Podstawa prawna:

- ustawa z 19 sierpnia o zmianie ustawy – Prawo prasowe (DzU nr 205, poz. 1204)

Zobacz także:

Prawo dla Ciebie

»

Twoje prawo

»

Prawo prasowe