Wartość produkcji sprzedanej była w sierpniu o 0,2 proc. niższa niż rok wcześniej, Po uwzględnieniu czynników sezonowych spadek wyniósł 3,1 proc. – wstępnie podał GUS. W sierpniu firmy sprzedawały swoje produkty i usługi o 2,5 proc. drożej niż rok temu i o 0,2 proc. taniej niż w lipcu.

To czwarty miesiąc z rzędu coraz słabszych spadków wartości produkcji.

– To wynika z powolnego ożywienia u naszych najważniejszych partnerów handlowych – uważa Adam Czerniak z Invest Banku SA. Jednak jego zdaniem do końca roku wartość odsezonowanej produkcji będzie niższa niż w 2008 r. – Będzie to efekt spadku dynamiki konsumpcji i inwestycji w kraju oraz stopniowego wygasania pozytywnych efektów rządowych programów pomocowych – dodaje Czerniak.

Maciej Krzak, ekonomista fundacji CASE, uważa, że z oceną, w jakim tempie i czy będzie rosła produkcja przemysłowa, trzeba poczekać do danych o obrotach handlowych.

– Firmy wciąż mają zbyt duże moce produkcyjne, wydajność pracy się nie poprawia, więc będą zwalniały pracowników – uważa prof. Maria Drozdowicz-Bieć z SGH. Według ekonomistki bezrobocie może sięgnąć pod koniec roku ok. 12,7 proc., czyli bez pracy będzie ponad 2 mln osób.

Z wstępnych danych GUS wynika, iż spadek produkcji odnotowano w 19 z 34 branż przemysłowych. Największy w produkcji pozostałego sprzętu transportowego (o 29,1 proc.), metali (o 22,4 proc.) oraz maszyn i urządzeń (o 13,6 proc.). Produkcja spadła też w wydobywaniu węgla (o 13,3 proc.) i w produkcji wyrobów chemicznych o 4,3 proc. Choć wciąż jest na minusie, to poprawiła się sytuacja w przedsiębiorstwach produkujących samochody. W sierpniu było to -2,7 proc., a w lipcu -18,0 proc. w skali roku.

Najwięcej zaś sprzedali producenci komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (wartość produkcji wzrosła o 28,9 proc. w skali roku). Z kolei produkcja budowlano-montażowa wzrosła w sierpniu o 11,0 proc. w skali roku (a odsezonowana o 9,8 proc.). To przede wszystkim efekt rządowych i samorządowych inwestycji infrastrukturalnych.