Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki czynnik w największym stopniu wpłynął na pogorszenie nastrojów konsumenckich w ostatnich miesiącach.
  • Co stoi za paradoksem wysokiej skłonności do oszczędzania przy jednoczesnym spadku chęci do dokonywania ważnych zakupów.
  • Jak obecne nastroje mogą wpłynąć na sprzedaż detaliczną i konsumpcję w najbliższych miesiącach.
  • W jaki sposób działania w obszarze cen paliw kształtują oczekiwania inflacyjne i decyzje zakupowe konsumentów.

-11,3 pkt. – tyle w sierpniu wyniósł tzw. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej. Na podstawie przeprowadzanych ankiet GUS kondensuje w nim oceny aktualnej sytuacji (własnego gospodarstwa domowego oraz całego kraju) oraz perspektywy na kolejny rok. Oznacza to drugi spadek z rzędu (wobec lipca o 1,1 pkt.). Jednocześnie wciąż jesteśmy w lepszym nastroju niż przed rokiem (wówczas -12,1 pkt.) oraz w marcu i kwietniu, czyli w pierwszych miesiącach po wybuchu wojny w Iranie (choć w lekko gorszym niż w ostatnich miesiącach przed tym wydarzeniem).

Czytaj więcej

Inflacja bazowa rośnie, ale szerokiej fali podwyżek na razie nie widać

W sierpniu symbolicznie spadł również względem lipca – o 0,3 pkt., do -7,6 pkt. – wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej. On „patrzy” wyłącznie w przyszłość. WWUK jest nawet nieznacznie słabszy niż przed rokiem (wtedy -6,3 pkt.).

Wpływ cen paliw na inflację

Zmiany nie są duże i mogą być wyłącznie „szumem” w danych, acz jednak zapewne stanowią odzwierciedlenie wzrostu inflacji w lipcu (do 3 proc. r/r z 2,5 proc. w czerwcu), za którym stały przede wszystkim droższe paliwa. Zgodnie z danymi GUS były one w lipcu o blisko 14 proc. droższe niż miesiąc wcześniej, a w sierpniu (w ujęciu średniomiesięcznym) diesel nadal drożał. Dane o koniunkturze wskazują, że wzrósł odsetek badanych spodziewających się przyspieszenia dynamiki cen.

– Konsumenci zaczynają zakładać, że wzrost cen nie jest tylko jednorazowym efektem droższych paliw, ale może utrzymać się dłużej – obawia się Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana.

Jednocześnie sierpniowe badanie uwzględniło fakt, że nie ma już obowiązującego w drugim kwartale programu CPN, nie brało natomiast pod uwagę jego częściowego powrotu od 17 sierpnia (ponownej obniżki VAT na paliwo z 23 do 8 proc. i przywrócenia cen maksymalnych, ale już bez obniżki akcyzy), który zbił ceny paliw o około 0,9–1 zł.

– Sierpniowa koniunktura potwierdza, że powrót VAT-u na paliwa i ponowny wzrost cen ropy naftowej szybko odbiły się na nastrojach – zauważa Zielonka.

Czytaj więcej

GUS publikuje dane o PKB w drugim kwartale. Polska gospodarka przyspieszyła

Wysoka skłonność do oszczędzania

Zarówno w ujęciu miesiąc do miesiąca, jak i rok do roku, poprawiły się oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz jej przewidywalności. W drugą stronę poszły jednak oczekiwania na przyszłość dotyczące własnych finansów i stanu ekonomicznego kraju.

Uwagę zwraca fakt, że w sierpniu względem lipca solidarnie pogorszyły się oceny możliwości aktualnego i przyszłego oszczędzania oraz dokonywania „ważnych” zakupów (czyli większych, np. mebli czy sprzętu RTV/AGD). W przypadku obecnego dokonywania ważnych zakupów sierpniowe dane są najsłabsze od pięciu miesięcy, ale w pozostałych składowych wskaźnika – raptem od dwóch. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że dane we wszystkich tych miarach wciąż są lepsze niż przed rokiem.

Co więcej, możliwości oszczędzania polskich gospodarstw domowych są – według raportu GUS – wciąż niemal najlepsze od przynajmniej początków 2018 r. (dokąd sięgają dane). W sierpniu odłożenie jakichś pieniędzy w horyzoncie kolejnego roku jako prawdopodobne oceniło ponad 60 proc. badanych, a jako niemożliwe „tylko” 32 proc.

– W ostatnich około 15 latach doświadczyliśmy wzrostu dochodu rozporządzalnego o ponad 60 proc., przy około 15 proc. średnio w Unii – komentuje Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku.

Czytaj więcej

Raporty ekonomiczne

Panel Ekonomistów „Rzeczpospolitej”. Progresywna składka zdrowotna dzieli ekspertów

– To ważny element całego obrazu – mówi o utrzymującej się wysokiej skłonności do oszczędzania Zielonka z Lewiatana. – Wyższe ceny paliw nie wypychają gospodarstw domowych w dodatkową konsumpcję, która mogłaby napędzać inflację. Przeciwnie, reakcja jest defensywna. Gospodarstwa domowe ograniczają większe zakupy i utrzymują wysoką skłonność do oszczędzania – ocenia, dodając, że z punktu widzenia RPP oznacza to, iż gorsze oczekiwania inflacyjne nie przekładają się na razie na dodatkową presję popytową.

Perspektywy dla konsumpcji

Lekkie pogorszenie nastrojów konsumenckich w sierpniu, szczególnie w zakresie bieżącej i przyszłej skłonności do dokonywania ważnych zakupów, może oddziaływać w kierunku nieco słabszych danych o sprzedaży detalicznej oraz – szerzej – konsumpcji prywatnej. Realne tempo wzrostu wynagrodzeń w gospodarce stabilizuje się w okolicach 2,5–3 proc. i można spodziewać się, że do tego poziomu będzie zbiegać dynamika spożycia gospodarstw domowych. Buforem bezpieczeństwa są zgromadzone poduszki oszczędnościowe, które mogą działać w kierunku wypłaszczenia konsumpcji.

Dodatkowo powrót CPN ma wspierać zakupy oraz hamować oczekiwania inflacyjne. Tak – zdaniem Marty Petki-Zagajewskiej, dyrektorki Biura Analiz Makroekonomicznych w PKO Banku Polskim – zadziałała poprzednia odsłona programu z okresu kwiecień–czerwiec.

– CPN ograniczył skok cen paliw i nie doszło do gwałtownego nasilenia się obaw gospodarstw domowych o silny wzrost kosztów życia. W danych o sprzedaży detalicznej czy o produkcji usług nie zobaczyliśmy żadnego tąpnięcia wskazującego na ograniczanie wydatków – mówi.