„Wdrożymy nasze zobowiązania w ramach skoordynowanego uwolnienia poprzez Międzynarodową Agencję Energetyczną, które rozpocznie się natychmiast i potrwa cztery miesiące, w tym będzie znaczące i przyspieszone uwolnienie rezerw oleju napędowego na początku tych 20 dni przez członków grupy G7 i jej partnerów” – napisano w oświadczeniu, opublikowanym przez Pałac Elizejski. 

„Uwolnimy z naszych rezerw strategicznych do 100 mln baryłek ropy” – napisał Macron na platformie X po spotkaniu online przywódców G7.

Dodał, że decyzja ta m.in. umożliwi wykorzystanie w pełni mocy przerobowych rafinerii. Ponadto żadne z państw G7 „nie podejmie kroków ograniczających wymianę produktów energetycznych i paliwowych między państwami partnerskimi”. 

Nocne rozmowy światowych przywódców. USA naciskały na Europę

W nocy z czwartku na piątek Macron omawiał kwestie wysokich cen paliw i potrzebę przedyskutowania tego problemu w gronie przywódców państw G7 z prezydentem USA Donaldem Trumpem i premierem Kanady Markiem Carneyem. 

Wcześniej w piątek do spotkania G7 odniósł się na platformie Truth Social prezydent USA Donald Trump. 

„Europa właśnie zgodziła się uwolnić potężną ilość swojego oleju napędowego, którego ma duże zapasy. Proces rozpocznie się natychmiast” – napisał Trump, nie podając szczegółów. 

Czytaj więcej

Naciski na Europę przyniosły efekt. Trump: Uwolnią potężną ilość oleju napędowego

Stany Zjednoczone naciskały w ostatnich dniach na europejskich sojuszników, w tym Francję, Niemcy i Włochy, by uwolnili część rezerw oleju napędowego w związku z rosnącymi cenami tego paliwa.

Sprawa wzrostu cen paliwa do silników dieslowskich jest także ważnym tematem przed listopadowymi wyborami do Kongresu w USA.

W tle spór USA z Ukrainą

Trump obwiniał Ukrainę o wzrost cen oleju napędowego i jej kampanię ataków na rosyjskie rafinerie. Waszyngton wywierał nacisk na Kijów, by zaprzestał tego ostrzału.

Ukraina deklaruje gotowość do przerwania ataków na obiekty energetyczne, jeśli do tego samego zobowiąże się Rosja, która odrzuca te propozycje.

Prezydent Trump zapowiadał wcześniej, że może wprowadzić zakaz eksportu oleju napędowego, którego USA są jednym z największych producentów na świecie. Przeciwko temu rozwiązaniu opowiadały się koncerny paliwowe.