Jak dotąd wynik czerwcowego referendum, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wystąpieniem z UE, wyspiarskiej gospodarce nie zaszkodził.
Wprawdzie w II kwartale PKB Wielkiej Brytanii powiększył się jeszcze wyraźniej, o 0,7 proc., ale już w I kwartale br. wzrósł o 0,4 proc. Ekonomiści przeciętnie szacowali, że w minionym kwartale wzrost wyhamuje do 0,3 proc.
W ujęciu rok do roku, wzrost PKB w III kwartale wyniósł 2,3 proc., najwięcej od II kwartału 2015 r.
Z szacunków brytyjskiego urzędu statystycznego (ONS) wynika, że motorem gospodarki był sektor usługowy, który dodał do wzrostu PKB 0,6 pkt proc. Sektory przemysłowy oraz budowlany miały ujemny wpływ na wzrost.
- Fundamenty brytyjskiej gospodarki są mocne. Gospodarka będzie musiała się dostosować do nowych warunków współpracy z UE, ale jesteśmy dobrze przygotowani, aby sobie poradzić z takimi wyzwaniami – oświadczył po publikacji przez ONS danych o PKB Philip Hammond, brytyjski minister finansów.