Reklama

Bez licencji dla maklerów

Komisja Nadzoru Finansowego chce zrezygnować z licencjonowania maklerów i doradców inwestycyjnych. W zamian proponuje losowo przeprowadzane egzaminy

Publikacja: 25.05.2010 15:42

Bez licencji dla maklerów

Foto: AP

Brak licencji sprawi, że biura maklerskie czy domy inwestycyjne nie będą zobligowane do zatrudnienia odpowiedniej liczby maklerów czy doradców inwestycyjnych.

- Przygotowaliśmy odpowiednią modyfikację prawa, ale z inicjatywą ustawodawczą musi wystąpić rząd — mówi Stanisław Kluza, przewodniczący KNF. Nadzorca zaproponował zmiany przy konsultacjach projektu ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorstw, przygotowanego przez resort gospodarki.

Brak licencji sprawi, że biura maklerskie czy domy inwestycyjne nie będą zobligowane do zatrudnienia odpowiedniej liczby maklerów czy doradców inwestycyjnych.

- Posiadanie licencji maklerskiej czy doradczej to nie jest tylko kwestia odpowiedzialności. Chodzi też o możliwość weryfikacji wiedzy ludzi wchodzących do zawodu i świadczących usługi dla klientów. Z tego nie powinniśmy tak łatwo rezygnować – mówi Jarosław Skorulski, prezes Allianz TFI i właściciel licencji maklerskiej nr 4. — Rzeczywiście, wymóg zatrudnienia pracowników z licencją może być utrudnieniem dla rozwoju firm finansowych, ale dzięki niemu inwestorzy mogą rozpoznać podmioty spełniające wymogi — dodaje.

Komisja chce wprowadzić te zmiany m.in. dlatego, żeby biura maklerskie nie uciekały od odpowiedzialności za błędy swoich pracowników.- Nadzorujemy domy inwestycyjni i jednocześnie ich pracowników. To doprowadza do patologicznych sytuacji. Zdarza się, że jeśli makler zrobił błąd, to pracodawca donosi na niego. Wówczas instytucja czuje się zwolniona z odpowiedzialności — mówi Adam Płociński, dyrektor zarządzający Pionem Rozwoju Rynku Finansowego i Polityki Międzysektorowej w KNF.

Reklama
Reklama

Według nadzoru Polska jest jedynym krajem na świecie, która licencjonuje doradców inwestycyjnych. — W związku z tym zdarzają się przypadki, że doradcy w trakcie prowadzonej przez nas sprawy, przyznają się, że są fikcyjnie zatrudnieni i nie mogą ponosić odpowiedzialności, za to co się stało w danym domu inwestycyjnym — mówi Płociński. — Jeśli są fikcyjnie zatrudnieni, to nic nie robili.

Biura maklerskie i firmy inwestycyjne nadal będą zobligowane do zatrudniania osób, które mają odpowiednie kwalifikacje do wykonywania zawodu maklera czy doradcy. - Chcemy wprowadzić egzaminy interwencyjne. Będziemy mieli prawo sprawdzić czy spółka wypełnia obowiązek zatrudniania ludzi legitymujących się odpowiednią wiedzą tłumaczy Adam Płociński. - Losowo będziemy raz w roku egzaminować maklerów i doradców.Jeśli doradca czy makler nie zda egzaminu, to nie będzie za to karany. Karę zapłaci podmiot, który go zatrudnił.

Aby propozycją KNF zajął się Sejm, zaakceptować ją musi bądź Ministerstwo Gospodarki w ramach dalszych prac nad antybiurokratycznymi przepisami, bądź resort finansów przygotowując odrębny projekt. Z rozmów z przedstawicielami MF wynika, że zmiany sugerowane przez Komisję głęboko ingerują w obecny model dla instytucji finansowych i powinny być dlatego dobrze przemyślane.

Obecnie lista maklerów papierów wartościowych liczy 2327 nazwisk, maklerów giełd towarowych - 186, a doradców inwestycyjnych - 306 osób.

Dane gospodarcze
Inflacja galopuje w Rosji. „Dzięki temu człowiekowi”
Dane gospodarcze
Profesor Tyrowicz: obecny poziom stóp procentowych powinien pozostać bez zmian
Dane gospodarcze
PKB Chin wzrósł o 5 proc. w 2025 roku
Dane gospodarcze
Stabilna, najniższa od lat inflacja bazowa w Polsce
Dane gospodarcze
Gołębi prezes NBP. Glapiński: jest przestrzeń do obniżek stóp procentowych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama