Dla rynków wschodzących zeszły tydzień był najgorszy od czerwca. Poniedziałek przyniósł silną przecenę na całym świecie. W ten sposób inwestorzy dawali wyraz swojemu rozczarowaniu polityką banków centralnych. Niektórzy członkowie władz Fedu zaczęli bowiem sugerować, że rychło może dojść do podwyżki stóp procentowych, a wcześniej swoją bezczynnością rozczarowały: Bank Japonii oraz Europejski Bank Centralny.

Choć szok z tym związany szybko minął, to później na większości rynków wschodzących i tak nie było dobrze. Wszak cena ropy gatunku WTI spadła w ciągu pięciu sesji o blisko 5 proc. (a wiele rynków wschodzących jest silnie powiązanych z surowcowymi). Indeks MSCI Emerging Markets spadł zaś w ciągu tygodnia o ponad 2 proc.

Dla rosyjskiego indeksu Micex minionych pięć sesji oznaczało spadek o blisko 5 proc. Dała o sobie znać nie tylko przecena na rynku naftowym. W piątek rozczarował inwestorów rosyjski bank centralny. Bank Rosji obciął stopę repo o 50 pkt baz., do 10 proc. Spodziewała się tego większość analityków. Rosyjski bank centralny zaskoczył jednak rynek nadzwyczaj jastrzębim komunikatem mówiącym, że stopy procentowe najprawdopodobniej nie zostaną już zmienione do końca roku. Gdy gospodarka ledwo podnosi się z długiej recesji, a bank centralny jest ostrożny ze wspieraniem tego procesu, rozczarowanie inwestorów przychodzi nadzwyczaj łatwo. Widzimy to i w Rosji, i w Japonii, i w strefie euro.

Chiński indeks Shanghai Composite stracił w ciągu tygodnia prawie 3 proc. Nie podniósł się po poniedziałkowej przecenie. Szanse na odbicie i tak były zresztą niskie, gdyż w czwartek i piątek giełdy w Chinach były zamknięte ze względu na Święto Połowy Jesieni. W Turcji handel na giełdzie był za to prowadzony jedynie w piątek – reszta tygodnia to Eid al-Fitr, święto wieńczące miesiąc postu, ramadanu. Piątkowa sesja przyniosła tureckiemu rynkowi przecenę blisko 1 proc.

Co nas czeka w tym tygodniu? Na pewno inwestorzy będą przyglądali się uważnie posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Decyzja w sprawie stóp procentowych ma zostać ogłoszona 21 września późnym wieczorem. Rano decyzje w sprawie polityki pieniężnej ogłosi Bank Japonii. Rynki czeka więc albo kolejne rozczarowanie, albo promyk nadziei na monetarną stymulację.

– Wciąż obserwujemy codzienną zmienność na rynkach wschodzących związaną z obserwowaniem Fedu, cenami ropy oraz kursem dolara. Wciąż jest przestrzeń, by rynki wschodzące zyskiwały do końca roku, ale zwyżki te będą bardziej ograniczone – uważa Simon Quijano-Evans, strateg z londyńskiej Legal & General Group.

Nie zapominajmy również, że na światowe rynki coraz bardziej wpływa niepewność związana z wyborami prezydenckimi w USA. Hillary Clinton jest chora i traci w sondażach z Donaldem Trumpem. Większe szanse na zwycięstwo Trumpa to zaś podwyższona niepewność na rynkach – wszak nikt nie może być pewien, jaka będzie polityka prowadzona przez jego administrację. Dobre sondaże dla Trumpa, obok przeceny na rynku naftowym, źle wpływają na meksykańskie aktywa. Meksyk już płaci w ten sposób za graniczny mur...