Największy wzrost liczby samobójstw zaobserwowano wśród kobiet między 20 a 29 rokiem życia, ale wzrost odnotowano też u nastolatek - wskazuje badanie przeprowadzone przez zespół naukowców, w skład którego wszedł prof. Taisuke Nakata, z Uniwersytetu w Tokio. 

Obostrzenia związane z COVID-19 obowiązywały w Tokio i innych częściach Japonii do marca tego roku. Mieszkańcy Japonii byli proszeni o powstrzymywanie się przed opuszczaniem granic swoich prefektur, a bary i restauracje musiały działać krócej niż normalnie. W Japonii nigdy nie wprowadzono jednak reżimu kwarantanny tak ostrego, jak w niektórych państwach Europy czy w Chinach, gdzie wprowadzano lockdowny.

Czytaj więcej

Covid-19 ograniczył produkcję w japońskich zakładach Toyoty

Liczba samobójstw Japonii wyniosła ok. 21 tysięcy w 2020 i 2021 roku, zgodnie z danymi rządowymi. W dwóch latach poprzedzających pandemię liczba ta oscylowała wokół 20 tysięcy.

W Japonii uważa się, że kłopoty związane z sytuacją ekonomiczną, są jedną z ważnych przyczyn samobójstw. Liczba samobójstw rośnie w kraju, gdy wzrasta stopa bezrobocia.

Zespół prof. Nakaty zestawił więc przewidywalną liczbę samobójstw w oparciu o to, jak dotychczas wpływały na ten wskaźnik zmiany na rynku pracy. Potem porównał to z rzeczywistą liczbą samobójstw i ustalił, że liczba "nadliczbowych" samobójstw w czasie pandemii wyniosła 8 088.

Wśród tych 8 088 osób najwięcej, 1 837, stanowiły osoby w wieku 20-29 lat, z czego 1 092 stanowiły kobiety. Ok. 30 proc. samobójstw w tej grupie wiekowej uznano za samobójstwa "nadliczbowe".

W Japonii liczba samobójstw spadała o 500-3000 rocznie od 2010 roku. Trend ten załamał się jednak w 2020 roku, po raz pierwszy od 11 lat. W 2021 roku również nie zaobserwowano spadku liczby samobójstw.