Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka część polskiego PKB wedle wyliczeń IPAG powstaje w szarej strefie
  • Co sprzyja rozwojowi szarej strefy
  • Jak polityka akcyzowa wpływa na szarą strefę na rynku wyrobów tytoniowych i spirytusowych
  • Jak na rozmiar szarej strefy mogą wpływać podwyżki płacy minimalnej i KSeF?

W środę Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych zaprezentował dziewiątą już edycję swojego dorocznego raportu na temat szarej strefy w Polsce. W raporcie „Szara strefa 2026” czytamy, że na gospodarkę nieobserwowaną (tak szara strefa jest nazywana w publikacjach Głównego Urzędu Statystycznego) składają się dwa podstawowe elementy.

Jest to więc po pierwsze szara gospodarka, która obejmuje legalną działalność gospodarczą ukrywaną przed władzami publicznymi. Mieści się tu działalność ukryta, prowadzona przez zarejestrowane podmioty, ukrywające lub zaniżające rzeczywiste obroty, a także działalność nieformalna, nierejestrowane świadczenie pracy przez osoby fizyczne na rzecz innych osób i przedsiębiorstw. Drugi element gospodarki nieobserwowanej to działalność nielegalna obejmująca produkcję wyrobów i usług, których sprzedaż, rozprowadzanie lub posiadanie jest zabronione. Chodzi m.in. o produkcję i handel narkotykami, nielegalną produkcję i sprzedaż alkoholu, przemyt, nielegalną produkcję i sprzedaż papierosów, działalność sutenerską.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Koniec mitów o luce VAT. Rząd nie zyska miliardów

Pro

Wśród przyczyn rozwoju szarej strefy autorzy raportu wymieniają wysokie koszty prowadzenia działalności, na które składają się obciążenia podatkowe, opłaty administracyjne, koszty zatrudnienia, inne obowiązki nakładane na przedsiębiorców. Do tego dochodzą aspekty regulacyjne, w tym niski poziom przejrzystości prawa, koncesje i zezwolenia, obciążenia administracyjno-sprawozdawcze i nadmiar kontroli, a także wymóg spełniania różnych norm. Sytuację mogą też pogarszać okresy gorszej koniunktury, w których firmy szukają oszczędności, a także niska moralność podatkowa.

Mniejsza, ale wciąż duża szara strefa (do 17,7 proc. PKB)

– Rozmiar tego zjawiska jest na tyle istotny, że uznano, iż nie można go pomijać w rachunku produktu krajowego brutto – mówił w środę w czasie konferencji prasowej Bohdan Wyżnikiewicz, prezes zarządu IPAG.

Według wyliczeń Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych szara strefa w Polsce kurczy się od trzech lat. Po tym jak w 2023 r. osiągnęła 18,9 proc. PKB, w kolejnym roku spadła do 18,5 proc., a w zeszłym do 18,1 proc. Wedle szacunków IPAG w tym roku nastąpi dalszy spadek, do 17,7 proc.

Gdyby symbolicznie przełożyć to na kalendarz, to okazałoby się, że na szarą strefę przypada okres od początku roku do 5 marca. – Tego dnia wypadłby w tym roku dzień wyjścia z szarej strefy. To oznacza, że dopiero od 5 marca w Polsce prowadzona jest działalność rejestrowana – mówił Krzysztof Łapiński z IPAG.

Dużo nielegalnego alkoholu i papierosów w Polsce

Instytut przyjrzał się uważnie temu, co dzieje się na rynku wyrobów spirytusowych i tytoniowych. Z jego szacunków wynika, że w 2025 r. sprzedane mogły zostać nawet 23 mln litrów 100-proc. nielegalnego alkoholu etylowego. Hipotetyczne straty budżetu państwa z tego tytułu mogły sięgnąć nawet 1,8 mld zł.

Czytaj więcej

We wzroście produktywności Polacy są „europejskimi Chińczykami"

Szarą strefę na rynku wyrobów tytoniowych udało się mocno ograniczyć w latach 2021-24. Eksperci IPAG tłumaczyli w środę, że wynikało to m.in. ze skutecznych kontroli, uszczelnienia granic, ale też z rozsądnej polityki podatkowej Ministerstwa Finansów, które zawarło z producentami i konsumentami swego rodzaju umowę społeczną zwaną akcyzową mapą drogową. Zawierała ona ścieżkę umiarkowanych corocznych podwyżek akcyzy na wyroby tytoniowe. Pod koniec 2024 r. resort finansów zmienił zdanie, w 2025 r. akcyza wzrosła o 25 proc.

– Aż 84 proc. sklepowej ceny paczki papierosów stanowią podatki VAT i akcyza. To zachęta dla grup przestępczych do tego, by coś z tej puli uszczknąć. Rośnie więc nielegalna produkcja i przemyt z krajów, w których ceny są niższe – mówił Jacek Fundowicz z IPAG.

Efekt jest taki, że w 2025 r. szara strefa na rynku wyrobów tytoniowych wzrosła do 3,3 mld zł, podczas gdy w 2024 r. miała wartość 2,4 mld zł, a rok wcześniej 2,1 mld zł. – Zeszłoroczny ubytek dochodów budżetowych z tego tytułu sięgnął niemal 2,8 mld zł – mówił Jacek Fundowicz. – W efekcie tej podwyżki akcyzy budżet państwa nic nie zyskał, stracili konsumenci, producenci, dystrybutorzy, handel. Zyskały grupy przestępcze, które wprowadzały na rynek nielegalne wyroby – dodał.

Czytaj więcej

Zamiast butelki i skręta – kupon. Hazard wchodzi do świata nastolatków tylnymi drzwiami

Wskazywał, że w 2026 r. akcyza wzrosła o 20 proc., a w 2027 r. ma wzrosnąć o kolejne 15 proc., liczone od wyższej przecież bazy. Tłumaczył też, że wraz ze wzrostem akcyzy rośnie cena paczki papierosów, tym samym spada jej dostępność cenowa. Klient za te same pieniądze może kupić mniej paczek. – Już w 14 krajach UE podatki nakładane na papierosy są niższe niż u nas. A jeszcze kilka lat temu niższe od nas miał tylko jeden kraj unijny – mówił ekspert IPAG.

Szara strefa hula w Polsce także m.in. na rynkach wynajmu oraz leków.

Koniunktura ograniczy szarą strefę w 2026 r.?

Instytut ocenia, że za tegorocznym kurczeniem się szarej strefy stać będzie przede wszystkim dobra koniunktura gospodarcza. Zdaniem IPAG powinna ona doprowadzić do wzrostu obrotów firm i większych zysków z działalności gospodarczej. – Będzie to w naturalny sposób zachęcać przedsiębiorców do większej aktywności w rejestrowanej i legalnej części gospodarki – uważają autorzy raportu o szarej strefie.

Czytaj więcej

Polska ostatnim krajem UE z monopolem na kasyno online

Zwracają uwagę, że 2026 r. będzie też okresem kumulacji inwestycji finansowanych z części dotacyjnej Krajowego Planu Odbudowy oraz dalszego wzrostu napływu funduszy unijnych w ramach perspektywy finansowej 2021-2027. – W efekcie powinien wzrosnąć popyt na usługi mniejszych przedsiębiorstw, często w charakterze podwykonawców, co będzie zachętą do rezygnacji przez nie z działalności w szarej strefie – przewiduje IPAG.

KSeF straszy firmy i może zwiększyć szarą strefę

W przeciwnym kierunku może w ocenie instytutu popychać przedsiębiorców Krajowy System e-Faktur. Z początkiem kwietnia objął on większość firm w Polsce.

– Konieczność korzystania z KSeF może zachęcać część firm do ukrywania obrotów, co oznaczałoby wzrost szarej strefy, mimo że zasadniczym celem KSeF jest uszczelnienie systemu podatkowego – niepokoi się IPAG.

W jego ocenie w kierunku szarej strefy mogą popychać część przedsiębiorców także podwyżki płacy minimalnej.

Bliższa współpraca GUS i IPAG przy szacunkach

W czasie środowej konferencji Bohdan Wyżnikiewicz i Marek Cierpiał-Wolan, prezes Głównego Urzędu Statystycznego, umówili się na zacieśnienie współpracy przy szacowaniu rozmiarów szarej strefy w Polsce. Szacunki GUS w tym zakresie są wyraźnie niższe od tych przygotowanych przez IPAG.

– GUS liczy to bardzo dobrze, ale ogranicza się w znacznym stopniu do tradycyjnej gospodarki, pomijając m.in. to, co dzieje się w internecie, gdzie przeniosła się duża część firm i handlu – wskazywał Bohdan Wyżnikiewicz. – Publikujecie też swoje dane z dużym opóźnieniem – dodał szef IPAG.

Najświeższe dane GUS na temat rozmiaru szarej strefy dotyczą 2023 r. Główny Urząd Statystyczny oszacował ją na 8,3 proc. – GUS przez te opóźnienia nie jest sexy – przyznał Marek Cierpiał-Wolan. Zapewnił, że GUS pod jego kierownictwem stara się to zmienić, zabiega o dostęp do nowych źródeł danych i informacji. Liczy też na współpracę z biznesem.