Decyzja jest efektem postępowania Komisji Europejskiej, która uznaje podatek za naruszający konkurencję na rynku oraz stanowiący element nielegalnej pomocy publicznej. Bruksela zażądała też natychmiastowego wstrzymania pobierania podatku co ogłosił na konferencji były już minister finansów Paweł Szałamacha.

Dla firm podlegających obowiązkowi płacenia podatku nie było to jednak takie proste.

- Nie mamy formalnej podstawy do wstrzymania płatności, w razie kontroli skarbowej mielibyśmy poważny problem, ponieważ ustawa dalej obowiązuje - mówi szef jednej z dużych sieci.

Dlatego Ministerstwo Finansów skierowało właśnie do uzgodnień międzyresortowych projekt rozporządzenia, zawieszającego pobieranie podatku.

Sekretarz stanu Wiesław Janczyk w piśmie wnosi o przesyłanie uwag do 4 października, kiedy to projekt po skierowaniu do Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz Komitetu Rady Ministrów do Spraw Cyfryzacji miałby trafić do podpisu.

W ocenie skutków tej regulacji czytamy, że wejście w życie rozporządzenia spowoduje brak wpływów z podatku od sprzedaży detalicznej za okres wrzesień–grudzień 2016 r.

- Wprowadzenie regulacji nie powinno doprowadzić do zwiększenia zaplanowanego w ustawie budżetowej na rok 2016 lub prognozowanego w projekcie ustawy budżetowej na rok 2017 deficytu budżetu państwa - czytamy w dokumencie.

Szacowane na ten rok wpływy z tytułu podatku miały wynosić według dokumentu ponad 470 mln zł, podatek miał objąć ok 200 firm.